Dziennik Gazeta Prawana logo

Prawdziwa pogromczyni "złego" cholesterolu. Kosztuje grosze, a wielu ją pomija

dzisiaj, 10:56
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Gruszki
Prawdziwa pogromczyni "złego" cholesterolu. Kosztuje grosze, a wielu ją pomija/Shutterstock
Przez lata to banan był niekwestionowanym liderem naszych koszyków zakupowych. Tani, sycący i dostępny na każdym rogu, wydawał się idealną przekąską. Okazuje się jednak, że w starciu z rodzimą gruszką wypada blado. Jeśli dbasz o linię lub poziom cukru, czas zmienić nawyki.

Choć banany cenimy za potas i błyskawiczną dawkę energii, coraz więcej dietetyków wskazuje na ich poważnego konkurenta. Gruszka, choć często traktowana po macoszemu, to prawdziwa "superbomba" wartości odżywczych, która bije egzotycznego kuzyna w kluczowych kategoriach.

Dlaczego warto wybrać gruszki?

Różnica tkwi w szczegółach, a konkretnie w tym, jak nasz organizm reaguje na oba owoce. Średnia gruszka dostarcza aż 6 g błonnika. To dwa razy więcej niż w bananie. Dzięki wysokiej zawartości pektyn (błonnika rozpuszczalnego), gruszka nie tylko syci na dłużej, ale też aktywnie pomaga obniżać poziom "złego” cholesterolu (LDL).

Indeks glikemiczny gruszki to zaledwie 30–38. Dla porównania, dojrzały banan może mieć IG na poziomie 60. Wybierając gruszkę, unikasz gwałtownych skoków insuliny i nagłych napadów wilczego głodu.

Gruszki w 84 proc. składają się z wody, co czyni je mniej kalorycznym wyborem na redukcji. Dodatkowo zawierają bor - rzadki pierwiastek, który pomaga zatrzymać wapń w organizmie, chroniąc nas przed osteoporozą.

Jedz tylko ze skórką

Aby w pełni wykorzystać potencjał gruszki, musimy zapomnieć o obieraczce. To właśnie pod skórką kryje się najwięcej flawonoidów o działaniu przeciwzapalnym oraz większość drogocennego błonnika.

Gruszka to nie tylko owoc "do ręki". Jej kulinarny potencjał jest ogromny i wykracza daleko poza desery.

Jeśli kojarzysz gruszki tylko z babcinym kompotem, omija Cię najlepsze. Ten owoc to genialny kompan dla dań obiadowych i wykwintnych kolacji. Połącz ją z serem pleśniowym (np. gorgonzolą), orzechami włoskimi i lekkim sosem miodowo-musztardowym. Dodatkowo pieczona gruszka doskonale przełamuje smak cięższych potraw.

Dodaj plastry gruszki do smażonej wątróbki - jej słodycz idealnie komponuje się z tym rodzajem mięsa, nadając mu nowoczesnego sznytu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj