Dziennik Gazeta Prawana logo

Wziernikowanie pochwy u mężczyzny? Absurd polskiej służby zdrowia

25 lipca 2014, 09:53
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
dziwny śmieszny zwariowany lekarz
dziwny śmieszny zwariowany lekarz/Shutterstock
Wziernikowanie pochwy u mężczyzny, USG jąder kobiety czy rehabilitacja martwego od kilkunastu lat pacjenta - to nie lista zabiegów medycznych z filmu science-fiction, tylko dowody na nieprawidłowości w ochronie zdrowia. Pacjenci dzięki elektronicznemu systemowi coraz częściej odkrywali, że rzekomo wykonano im badania, których nie mieli.

ZIP, czyli Zintegrowany Informator Pacjenta umożliwia chorym prześledzenie swojej historii medycznej, czyli kontaktów ze służbą zdrowia, a także realizacji recept od roku 2008. System pokazuje choremu, ile za jego leczenie zapłacił płatnik, czyli NFZ. Teoretycznie ZIP miał służyć pacjentom, ale bardziej przysłużył się samemu Funduszowi. Chorzy zgłaszają odkryte przez siebie nieprawidłowości urzędnikom. Przez pierwszych dziewięciu miesiącach działania konta wpłynęło ponad 1,3 tys. skarg, a wartość zakwestionowanych świadczeń wyniosła ponad pół miliona złotych.

- napisał na jednym z portali społecznościach pan Michał. I dodał pół żartem, pół serio: -

Chorzy błąd często dostrzegają właśnie ze względu absurdalność zabiegu, albo na nazwę miejscowości, w której nigdy nie byli, kiedy system pokazuje, że odwiedzili tam lekarza. Albo zwracają uwagę na dziwne leki, które ponoć wykupili. Jak przyznają urzędnicy, NFZ najwięcej nieprawidłowości wychodzi przy wizytach u dentystów, ginekologów, ale także w podstawowej opiece zdrowotnej.

Powód? Część to efekt nieetycznych zachowań lekarzy: pobierają od NFZ pieniądze za świadczenia, których nie wykonywali. Wystarczy, że podadzą PESEL i zapiszą zrealizowaną wizytę, której tak naprawdę nie było. W efekcie może dojść do takiej wpadki, jak wziernikowanie pochwy u mężczyzny. Czasem to po prostu pomyłka przy wpisywaniu numeru PESEL - w takiej sytuacji jedna cyfra może zmienić płeć.

Urzędnicy większość przypadków weryfikują i albo korygują numer pacjenta, albo też każą lekarzom oddawać pieniądze za fikcyjną wizytę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj