Trwające 12 miesięcy badanie kliniczne objęło 450 dzieci w Burkina Faso w zachodniej Afryce. Wkrótce rozpoczną się większe badania z udziałem 4800 pacjentów w czterech afrykańskich krajach.

Reklama

Jak dotąd mimo trwających od dekady wysiłków zarejestrowana została tylko jedna szczepionka przeciwko malarii - RTS,S - produkowana przez koncern GlaxoSmithKline, jednak jej skuteczność w badaniach szacowana była na 25-50 proc. Pierwsze programy pilotażowe szczepień z użyciem tego środka rozpoczęły się w 2019 roku w Malawi.

Jak powiedział "Guardianowi" Adrian Hill, dyrektor Instytutu Jennera na Uniwersytecie Oksfordzkim, gdzie opracowano nową szczepionkę, celem jest ograniczenie liczby zgonów z powodu malarii z 400 tys. rocznie do dziesiątek tysięcy w ciągu pięciu lat. Większość ofiar przenoszonej przez komary choroby stanowią małe dzieci.

Prof. Hill zapowiedział, że jego instytut planuje ubiegać się o dopuszczenie szczepionki do użytku w trybie ratunkowym, co w przypadku malarii jeszcze się nie zdarzało.

- Jeśli zrobiono to w przypadku szczepionek na Covid-19 w ciągu miesięcy, dlaczego nie można by tego zrobić w przypadku malarii w podobnym czasie, zwłaszcza że to problem zdrowotny na większą skalę w Afryce - powiedział prof. Hill.