Wyniki swojego badania opublikowali w czasopiśmie „Physics of Fluids".
- mówi Michael Kinzel, jeden z autorów publikacji. -.
W ramach badania naukowcy stworzyli komputerowy model sali lekcyjnej z uczniami i nauczycielem, a następnie zasymulowali ruch powietrza i rozprzestrzenianie się wirusa, po czym obliczyli ryzyko zakażenia drogą powietrzną.
ZOBACZ AKTUALNY STAN SZCZEPIEŃ PRZECIWKO COVID-19 W POLSCE>>>
Model klasy miał niecałe 66 m2 powierzchni i był wysoki na 2,7 m, co miało odzwierciedlać gabaryty sali szkolnej czy wykładowej. Uczniowie w nim uwzględnieni nosili maseczki; także nauczyciel na przodzie sali miał szczelnie zasłonięte nos i usta. Rozpatrywano dwa różne scenariusze: z salą wentylowaną oraz niewentylowaną.
Okazało się, że maski skutecznie zapobiegały bezpośredniej ekspozycji na aerozole, ponieważ hamowały wydmuchiwanie powietrza, uniemożliwiając im dotarcie do sąsiednich osób.
Dodatkowo system wentylacji (w połączeniu z dobrym filtrem powietrza) zmniejszył ryzyko infekcji o 40 do 50 proc. w porównaniu do sali niewentylowanej. - - wyjaśnia Kinzel.
- dodaje autor badania.
podsumowuje Kinzel.