Część osób się zastanawia, czy powinny się zaszczepić przeciwko COVID-19, skoro przeszły tę chorobę i nabyły przeciwko niej odporność w postaci przeciwciał. Niektórzy sądzą, że wystarczy im jedna dawka preparatu, który trzeba podawać dwukrotnie w odstępie kilku tygodni. Obawiają się, że po dwóch dawkach będą odczuwać silniejsze dolegliwości poszczepienne.
Wątpliwości w tej sprawie specjaliści wyjaśniali podczas konferencji prasowej online „Plan szczepień przeciw COVID-19”, zorganizowanej w PAP w ramach cyklu edukacyjnego „Science will win” (Nauka zwycięży). Jego sponsorem jest firma Pfizer, jeden z producentów szczepionki przeciwko COVID-19 wykorzystującej technologię mRNA.
Prof. Andrzej M. Fal, specjalista chorób wewnętrznych i alergologii, kierownik Kliniki Alergologii, Chorób Płuc i Chorób Wewnętrznych w Szpitalu MSWiA w Warszawie przyznał, że ozdrowieńcy niewątpliwie mają większy poziom przeciwciał, zależy jednak, jak dawno temu chorowali. Ma to kluczowe znaczenie.
ZOBACZ AKTUALNY STAN SZCZEPIEŃ PRZECIWKO COVID-19 W POLSCE>>>
- zapewniał.
Eksperci podkreślali, że dla uzyskania pełnej immunizacji trzeba podawać szczepionki zgodnie z protokołem produktu leczniczego. Każda ze szczepionek ma dokładnie ustaloną liczbę, jak i harmonogram podania dawek. - – przekonywał prof. Fal.
Specjalistka medycyny rodzinnej Anna Krzyszowska-Kamińska powiedziała, że wielu znanych jej lekarzy, pielęgniarek i ratowników, którzy przeszli już COVID-19 i się szczepili, nie przechodzili tego szczepienia zdecydowanie gorzej niż inni. - - dodała.
Prof. Fal wyjaśniał, że najczęściej podawana obecnie szczepionka mRNA powinna być podawana w odstępie 21 dni. Wynika to z badań klinicznych. - - stwierdził.
Zaznaczył, że po pierwszym szczepieniu dochodzi głównie do wytworzenia komórek (odpornościowych) pamięci, zarówno typu B jak i T. I to jest główny efekt pierwszego szczepienia. Na poziomie przeciwciał, które działają od razu, po podaniu drugiej dawki poziom przeciwciał dynamicznie wzrasta, jest duży wyższy niż w przypadku ozdrowieńców, czyli osób, które chorowały na COVID-19 i wyzdrowiały. Według niego są one wręcz nieporównywalne. Szczepienie powoduje, że wytwarzają się komórki pamięci, które w razie przyszłego kontaktu patogenem, z wirusem, przestroją nasz układ immunologiczny, żeby sam zaczął wytwarzać w dużej ilości te przeciwciała.
Specjalista mówił też o tym, że w szczepionce nie podaje się całego wirusa, a tylko fragment jego genomu i to tylko taki, który dla przeciwciał nie jest normalnie dostępny. - - podkreślił.
Jedna ze szczepionek wektorowych, która wkrótce ma być zarejestrowana w Unii Europejskiej, będzie prawdopodobnie podawana w jednej tylko dawce. Tę, która jest już stosowana, firmy AstraZeneca, podaje się w dwóch dawkach.
- – tłumaczy prof. Fal. -.
Prawdopodobnie dlatego twórcy innej szczepionki, m.in. opracowanej w Rosji, postanowili, że w pierwszym i drugim podaniu będą używane dwa różne wektory, żeby nie doszło do takiej sytuacji. Ale inni producenci raczej zdecydują się na jedną dawkę, żeby uniknąć możliwości inaktywacji drugiej dawki.
Lekarz Anna Krzyszowska-Kamińska przyznała, że u osób młodszych mogą być bardziej burzliwe objawy poszczepienne, dlatego trudniej będzie umówić ich na drugą dawkę szczepienia. - – dodała.
Nie ma problemów ze szczepieniem seniorów. - – powiedział specjalistka medycyny rodzinnej.
Eksperci przekonywali, że warto się szczepić przeciwko COVID-19, jak i też innym chorobom zakaźnym. - - wyjaśniała Krzyszowska-Kamińska.
Prof. Fal tłumaczył, że po szczepionce mRNA nie ma przechorowania, bo nie w niej wirusa. - podkreślił.
Specjalista przypomniał, że nie ma na razie żadnego leku skutecznego przeciwko chorobie COVID-19. Najlepiej zatem nie zachorować na COVID-19. Należy używać maski ochronnych, zachowywać dystans i stosować dezynfekcję. Ale jeszcze lepiej jest się zaszczepić.