– powiedział PAP ekspert w dziedzinie biologii medycznej i badań naukowych Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu dr hab. Piotr Rzymski.
Jak mówił,
wskazał.
Ekspert podkreślił, że na szczęście żyjemy w czasach, w których rozwój naukowo-technologiczny pozwolił działać szybciej, niemal natychmiast po wybuchu pandemii. Przypomniał, że .
– zaznaczył.
Rzymski podkreślił, że od wielu miesięcy zarówno w sferze zawodowej, jak i prywatnej słyszał pytania o to, "kiedy możemy się spodziewać szczepionki?", "dlaczego to tak długo trwa?", "czy nie można tego jakoś przyśpieszyć?".
– zaznaczył.
Pierwsza dostawa szczepionek dotarła do Polski w piątek z belgijskiego magazynu firmy Pfizer w Puurs. Transport trafił do magazynu Agencji Rezerw Materiałowych w Wąwale pod Tomaszowem Mazowieckim. Tu został rozdzielony i dotarł do 72 tzw. szpitali węzłowych. W nich od niedzieli zaczęły się pierwsze szczepienia przeciw COVID-19. Pierwszą zaszczepioną w Polsce osobą była naczelna pielęgniarka szpitala MSWiA w Warszawie.
Do końca stycznia do Polski powinno trafić 1,5 mln dawek szczepionki. Narodowy Program Szczepień zakłada, że w pierwszej kolejności zaszczepieni będą m.in. pracownicy sektora ochrony zdrowia (np. lekarze, pielęgniarki i farmaceuci), pracownicy DPS-ów i MOPS-ów oraz personel pomocniczy i administracyjny w placówkach medycznych, w tym w stacjach sanitarno-epidemiologicznych; następnie seniorzy, służby mundurowe, nauczyciele.