Komisja Europejska w poniedziałek wydała zgodę na dopuszczenie do obrotu w Unii Europejskiej szczepionki przeciw COVID-19 firm Pfizer i BioNTech – poinformowała przewodnicząca KE Ursula von der Leyen. Szczepienia w UE mają rozpocząć się 27-29 grudnia, w tym w Polsce 27 grudnia – informował w poniedziałek szef KPRM Michał Dworczyk.
We wtorek prof. Gieleraka zapytano w Programie Pierwszym Polskiego Radia, ilu Polaków powinno się zaszczepić, aby były odpowiednie efekty, oraz jak długo osoby zaszczepione zachowają odporność na zakażenie się koronawirusem.
Szef WIM przyznał, że nie można na razie określić, jak długo utrzymywać się będzie odporność i jest to teraz przedmiotem badań. Zwrócił jednak uwagę na wyniki trzeciej fazy badań nad szczepionkami, którymi będziemy wkrótce dysponować. Wynika, z nich że
– powiedział.
Po uwadze, że według ministra Dworczyka jesteśmy w stanie przeprowadzić dziennie 200 tys. dziennie szczepień, profesor został zapytany, jak często będzie trzeba powtarzać ten zabieg, biorąc pod uwagę także mutowanie koronawirusa.
– zaznaczył.
Według Gieleraka istotne jest także, że koronawirus .
- – ocenił gen. prof. Gielerak.
We wtorek, 22 grudnia, minister Dworczyk poinformował, że na przełomie grudnia i stycznia ma dotrzeć do Polski 300 tys. szczepionek przeciw COVID-19, a w kolejnym tygodniu następne 300 tysięcy. Potwierdził, że pierwsza partia ok. 10 tys. dawek dotrze do Polski 26 grudnia i trafi do 70 placówek służby zdrowia, gdzie 27 grudnia rozpoczną się szczepienia. Pierwszą grupę zaszczepionych będą stanowić pracownicy służby zdrowia.
– mówił Dworczyk w TVN24.
Pytany, ile osób zostanie zaszczepionych w pierwszym miesiącu zaznaczył, że jeśli producent będzie się wywiązywał z deklaracji, na przełomie grudnia i stycznia powinno dojechać kolejne 300 tys. dawek i w kolejnym tygodniu znowu 300 tys.
"Gotowość organizacyjna", gdyby były dostępne szczepionki – jak dodał – to około 3,5 mln szczepień miesięcznie.