– powiedział ekspert Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny.
Zaznaczył, że są różne typy maseczek, które w różnym stopniu mogą chronić przed zakażeniem. Wytłumaczył dalej, że proste maseczki – materiałowe, papierowe, flizelinowe etc. - są racjonalnym półśrodkiem dnia codziennego. Nie stanowią co prawda szczelnej bariery mikrobiologicznej, jednakże nie taka jest ich rola. Dobrze założone chronią przed aerozolami będącymi nośnikami wirusa i w życiu codziennym stanowią zazwyczaj wystarczającą ochronę dla użytkownika. Niestety, wiele osób stosuje je nieprawidłowo.
Lepsze i droższe maseczki, np. klasy FFP2 czy FFP3, często występują z zaworkiem wydechowym. - – wyjaśnił dr Wołkowicz.
– podsumował.
Relatywnie najlepiej zabezpieczającymi półmaskami chroniącymi nas i otoczenie – przy założeniu ich prawidłowego użytkowania i utylizacji – są typy FFP2 i FFP3, ale bez zaworka. „W nich się trochę gorzej oddycha, ale taka maseczka działa w dwie strony. Zarówno ochroni nas przed światem, jak i świat przed nami” – powiedział.
Naukowiec zwrócił uwagę na to, że bardzo wiele osób stosuje maseczki nieprawidłowo, przez co ryzyko zakażenia wzrasta. – podkreślił.
Naukowiec uczulił też na to, by nie ściągać jej w trakcie noszenia na brodę, bo wtedy patogeny, które znalazły się na zewnętrznej powierzchni, mogą się bardzo łatwo dostać do naszego organizmu. - – powiedział.
Dodał też, że przy zakładaniu maseczek istotne jest to, by zachodziła ona na nos i brodę. - – wyjaśnił.
ć - dodał.
Równocześnie ekspert zwrócił uwagę na to, że nie tyle sposób ściągania samej maseczki jest ważny, bo jeśli wychwyciła ona patogeny, to znajdują się one nawet na zausznikach, lecz dokładne mycie rąk po tej czynności. - – powiedział dr Tomasz Wołkowicz.
Dodał, że maseczki są produktem jednorazowym. - – wyjaśnił.