Zdaniem Johna Buckleya z University of Chester pozycję stojącą podczas pracy w biurze powinien rozważyć każdy, kto po świętach czuje się syty i ociężały. - Nie ma potrzeby tak wiele siedzieć - przekonuje badacz. Sam używa do pracy starego biurka z lat 40. XX w., którego wysokość pozwala pracować na stojąco. Jak dodaje, również dziś można wykonać na zamówienie podobne biurka pod laptopy, i korzystać z nich przeglądając internet czy pocztę e-mail.

Reklama

Buckley zapewnia, że rezygnacja z krzeseł na rzecz pozycji stojącej pozwala zmniejszać otyłość i poprawia krążenie. Stanie przez trzy godziny pozwala spalić 144 kalorii - wyliczył. A zatem utrzymanie pozycji stojącej (zamiast siedzącej) przez trzy nadprogramowe godziny dziennie pozwala się pozbyć 3,6 kg tkanki tłuszczowej w skali roku.

- Ludzie w pracy siedzą, to samo potem w samochodzie, a potem rozsiadają się przed telewizorem - wylicza Buckley. - Tempo ich metabolizmu leci przy tym na łeb na szyję. To nienaturalne. Ludzie są stworzeni do stania i do ruchu - dodaje.

Mistrzem w pracy na stojąco był Ernest Hemingway, w którego pełnej życia prozie odcisnął się ślad tak szczególnego podejścia do procesu twórczego. - Od pisania i podróżowania często bardziej niż horyzonty poszerza ci się tyłek; zresztą ja lubię pisać na stojąco - informuje Hemingway w jednym z listów w 1950 r. Na stojąco tworzyli też pisarz Vladimir Nabokov i niemiecki filozof Immanuel Kant

Zdrowie dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>