Wszystko widać w oczach. Jak na dłoni – przekonują duńscy kardiolodzy, którzy opublikowali wyniki swoich badań w piśmie „British Medical Journal”. Warto przyjrzeć się ich ustaleniom, bo jak się okazuje, są pewne łatwo zauważalne gołym okiem objawy, które powinny wywołać w nas niepokój.

Zdaniem kardiologów żółtawe plamki na powiekach to ostrzeżenie przed grożącym nam zawałem. Najczęściej lekceważone zmiany to odkładające się w skórze cząsteczki cholesterolu. W terminologii lekarskiej to kępki żółte lub żółtaki. Jak wynika z badań, osoby z żółtakami mają o 48 procent wyższe ryzyko zagrożenia atakiem serca od osób zdrowych.

Co więcej, żółtaki zwiększają również zagrożenie innymi chorobami serca (o 39 procent) oraz podnoszą ryzyko wcześniejszego zgonu (o 14 procent).

Wszystko przez to – jak wyjaśniają duńscy kardiolodzy – że kępki żółte to namacalny dowód na to, że w organizmie, i to nie tylko w powiekach, gromadzi się cholesterol. A jeśli będzie gromadził się w tętnicach lub żyłach, może to skończyć się nawet zawałem, zatorem lub udarem mózgu – donosi serwis naukowy BBC.


Naukowcy doszli do takich wniosków po przebadaniu ponad 12 tysięcy pacjentów. Analizy zaczęły się jeszcze w latach 70. XX wieku. Od tego czasu lekarze regularnie monitorowali stan zdrowia swoich podopiecznych. Ich uwagę zwróciła zwiększona zachorowalność na choroby serca i śmiertelność w grupie osób „naznaczonych” żółtakiem.

„Wiele osób z żółtakami zgłasza się do dermatologa, głównie z kosmetycznych powodów, i prosi o usunięcie znamion” - piszą na łamach „BMJ” autorzy badań. Ale jak wynika z ich ustaleń, takie osoby często nie zdają sobie sprawy, że powinny raczej zgłosić się do kardiologa.

Czytaj także: Przez tę dietę szybciej się zestarzejesz >>>