Stwardnienie guzowate – objawy
Reklama
– Szacunkowo u 70-90 proc. dzieci dotkniętych stwardnieniem guzowatym istnieje prawdopodobieństwo wystąpienia padaczki. Do jej napadów może dojść już w 4 miesiącu życia dziecka, wpływając na jego rozwój psychoruchowy i późniejszą sprawność intelektualną. Połowa pacjentów leczonych standardowo ma zaburzenia neuropsychiatryczne w postaci upośledzenia umysłowego czy autyzmu. Kluczowe jest zatem wczesne rozpoznanie TSC i podjęcie leczenia – tłumaczy prof. dr hab. n. med. Wojciech Młynarski, Kierownik Kliniki Pediatrii, Onkologii i Hematologii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.
Najczęstsze zmiany w stwardnieniu guzowatym dotyczą skóry. Mózg i skóra zajęte są u 90-95 proc. pacjentów. Do głównych objawów skórnych zalicza się: znamiona bezbarwne, mnogie naczyniakowłókniaki na twarzy, płaskie włókniaki w okolicy czołowej, tzw. „skórę szagrynową”, czyli mnogie zmiany o średnicy 0,5-10 cm, grupujące się najczęściej na tułowiu szczególnie w okolicy lędźwiowo-krzyżowej, włókniaki okołopaznokciowe, uszypułowane włókniaki okolicy karkowej i szyjnej, zmiany typu „confetti” czyli liczne plamiste drobne odbarwienia o średnicy 1-3 mm zwykle w okolicy przedramion i podudzi. Istotnym problemem są również guzy w nerkach (guzki angiomyolipoma), wątrobie (guzki angiomyolipoma) i/lub w siatkówce oka (guzki siatkówki).
Dziedziczenie stwardnienia guzowatego
Stwardnienie guzowate dziedziczone jest w sposób autosomalny dominujący, a przypadki rodzinne stanowią ok. 1/3 wszystkich zachorowań. Większość przypadków występuje jednak jako sporadyczne z powodu nowych, spontanicznych mutacji, a to oznacza, że żaden rodzic nie ma zaburzenia ani uszkodzonych genów. W przypadkach rodzinnych choroba u dziecka występuje, gdy jeden z rodziców jest chory; należy jednak podkreślić, że może mieć bardzo łagodne, niezauważalne bez specjalistycznych badań objawy. W przypadku gdy rodzic ma TSC, każde dziecko ma 50 proc. szans na rozwój choroby. Objawy u dzieci, które odziedziczyły TSC, mogą mieć łagodniejszą lub cięższą postać zaburzenia niż rodzic, który przekazał chory gen.
Diagnoza kluczem do podjęcia leczenia
Ze względu na rzadki charakter występowania stwardnienia guzowatego, uzyskanie właściwej diagnozy może być wyzwaniem.
– Rozpoznanie stwardnienia guzowatego opiera się przede wszystkim o kryteria kliniczne. Kryteria te dzielą się na większe i mniejsze. Wśród większych są m.in.: plamy odbarwieniowe, angiofibroma lub płaski włókniak okolicy czołowej, włókniaki okołopaznokciowe, skóra szagrynowa, dysplastyczne zmiany w mózgu, guzki w nerkach czy sercu. Mniejsze to przede wszystkim: zmiany skórne typu confetti, ubytki szkliwa, włókniaki jamy ustnej, ubytki barwnika na dnie oka czy mnogie torbiele nerek. Diagnozę możemy uznać za pewną, jeśli potwierdzimy dwa objawy duże lub jeden duży i dwa małe. Trzeba jednak pamiętać, że większość objawów TSC nie występuje zaraz po urodzeniu. Z tego powodu diagnostyka choroby u małego dziecka stanowi często wyzwanie. Obecnie możliwe jest rozpoznanie TSC w oparciu o wynik badania genetycznego; rozpoznanie jest pewne, gdy znaleziona zostanie patogenna mutacja w genie TSC1 lub TSC2.
W ostatnich latach, dzięki szerokiemu dostępowi do prenatalnych badań echokardiograficznych, możemy rozpoznawać TSC u bardzo małych dzieci, czasem nawet przed urodzeniem. Umożliwia to wdrożenie leczenia zanim jeszcze choroba się w pełni rozwinie. Ma to szczególne znaczenie w odniesieniu do padaczki, której późne leczenie wiąże się z dużym ryzykiem lekooporności, a także powikłań, na przykład niepełnosprawności intelektualnej i autyzmu - mówi prof. dr hab. n. med. Katarzyna Kotulska – Jóźwiak, Kierownik Kliniki Neurologii i Epileptologii Instytutu „Pomnik-Centrum Zdrowia Dziecka”.
Leczenie i życie
W zależności od umiejscowienia guzów wewnętrznych i objawów jakie dają, dobierany jest sposób leczenia – chirurgiczny lub farmakologiczny.
- Nadal niezaspokojone są potrzeby pacjentów, u których diagnozujemy guzy w częściach ciała innych niż mózg np. sercu, płucach czy wątrobie. Nie ma możliwości całkowitego wyleczenia stwardnienia guzowatego, natomiast leczenie ukierunkowane molekularnie lub leczenie objawowe może częściowo opanować objawy choroby, zatrzymać jej rozwój, doprowadzając do zmniejszenia niektórych guzów występujących w jej przebiegu – dodaje prof. dr hab. n. med. Wojciech Młynarski, Kierownik Kliniki Pediatrii, Onkologii i Hematologii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.
Ważnym aspektem jest wielospecjalistyczna opieka nad chorymi na stwardnienie guzowate.
– Brakuje ośrodków leczenia, które kompleksowo i wielospecjalistycznie zaopiekowałyby się pacjentem. Wyzwaniem dla pacjentów w niektórych regionach Polski jest kontynuacja terapii po uzyskaniu pełnoletności. Biorąc pod uwagę, że choroba zajmuje różne narządy, pacjent powinien być pod opieką zespołu współpracujących ze sobą specjalistów: neurologa, onkologa, nefrologa, dermatologa i psychiatry. Ponadto jednym z problemów, z jakimi borykają się pacjenci zarówno dorośli, jak i dziecięcy, jest leczenie nerek. Ośrodkiem, który leczy nerki dorosłych chorych na stwardnienie guzowate z całej Polski, jest Klinika Nefrologii, Transplantologii i Chorób Wewnętrznych UM w Gdańsku. Dzięki wiedzy i doświadczeniu lekarzy z tej kliniki chorzy nie muszą mieć już usuwanych nerek – podkreśla Andrzej Chaberka, V-ce Prezes Stowarzyszenia Chorych na Stwardnienie Guzowate.