Wiceprezes Fundacji Onkologicznej ALIVIA Agata Polińska po raz trzeci od 2015 r. przedstawiła wyniki Oncoindexu, ukazującego dostęp do 93 onkologicznych terapii lekowych w 17 chorobach nowotworowych. - – podkreśliła.
Polińska wyjaśniła, że „minus 100 proc.” oznacza, że pacjenci nie mają żadnego dostępu do leku rekomendowanego przez Europejskie Towarzystwo Onkologii Klinicznej (ESMO), z kolei „0” wskazuje na to, że wszyscy pacjenci mogą być leczeni każdą terapią zgodną z wytycznymi z ESMO.
„Minus 70 proc.” w przypadku naszego kraju - dodała przedstawicielka Fundacji ALIVIA - oznacza, że większość rekomendowanych terapii onkologicznych w Polsce nie jest finansowanych z budżetu (nie ma ich na liście refundacyjnej – przyp. PAP).
Według Oncoindexu, zgodnie z wytycznymi Europejskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej, na 93 terapie dostępnych jest w naszym kraju zaledwie 15 leków (16,1 proc.). kolejne 34 terapie (36,6 proc.) są u nas stosowane, ale z poważnymi ograniczeniami, a 44 leki (47,3 proc.) w ogóle nie są dostępne dla polskich pacjentów.
Na pytanie PAP, dlaczego Oncoindex pozostaje od dwóch lat na tym samym poziomie, skoro w tym czasie Ministerstwo Zdrowia wprowadzało na listy refundacyjne nowe terapii onkologiczne, Polińska odpowiedziała:
Onkolog z Warszawy prof. Cezary Szczylik powiedział, że Europejskie Towarzystwo Onkologii Klinicznej to największa europejska organizacja naukowa skupiająca ponad 20 tys. onkologów ze 150 krajów– powiedział. Dodał, że uwzględniane są jedynie terapie bezpieczne i skuteczne.
Zdaniem specjalisty Oncoindex ujawnia „ogromne braki w dostępie do terapii lekowych trzech największych onkologicznych zabójców: raka jelita grubego, raka piersi, żołądka oraz trzustki”.
Magdalena Zmysłowska z Polskiej Ligii Walki z Rakiem podkreśliła, że nowe onkologiczne terapie lekowe poprawiają skuteczność leczenia chorób nowotworowych, dzięki czemu niektóre z nich przestały być chorobą śmiertelną i stały się schorzeniem przewlekłym. W Polsce jednak – dodała - nie zawsze jest to możliwe.
– podkreśliła.
Z danych przedstawionych podczas czwartkowego spotkania wynika, że rośnie śmiertelność z powodu raka piersi. W latach 2010-2016 współczynnik zgonów z powodu tego nowotworu zwiększył się o 7,2 proc. Poza tym, w 2016 r. po raz pierwszy liczba zgonów mężczyzn z powodu nowotworów złośliwych przewyższyła liczbę zgonów z powodu chorób serca.
Polska w leczeniu nowotworów wypada gorzej w porównaniu do wielu krajów Europey Wschodniej i Środkowej. Według przytoczonego podczas konferencji raportu Najwyższej Izby Kontroli z 2018 r., nasz kraj wraz z Węgrami i Chorwacją ma najwyższy poziom umieralności z powodu chorób nowotworowych. Lepiej od nas radzą sobie Czechy, Słowacja i Litwa.
- – podkreślił prof. Szczylik.
Według Zmysłowskiej polska onkologia jest niedoinwestowana. – wskazywała.