Wypalenie zaledwie kilku paczek papierosów w ciągu całego życia zwiększa ryzyko rozwoju raka piersi o około 30 proc. Gdy zaś kobiety palą przez co najmniej 10 lat codziennie jedną paczkę, zagrożenie nowotworem wzrasta o 60 proc. - czytamy w "Daily Mail", omawiającym badania naukowców z Fred Hutchinson Cancer Research Centre w Seattle.

Uczeni wzięli na warsztat młode palaczki - w wieku od 20 do 44 lat. Przeanalizowali dane dotyczące kobiet, u których rozpoznano nowotwór i porównali je z wynikami zdrowych wolontariuszek. Dzięki temu mogli precyzyjnie określić ryzyko raka piersi u kobiet palących papierosy. Zauważyli również, że papierosy nie tylko zawierają substancje rakotwórcze, ale i takie, które działają podobnie jak estrogeny i sprzyjają rozwojowi komórek nowotworowych. Stąd tak ścisły związek między paleniem a rakiem piersi.