Onkolodzy od lat przekonują kobiety do wykonywania badań cytologicznych. Dzięki nim można uchronić wiele pań przed śmiercią z powodu nowotworu raka szyjki macicy. Teraz zyskali mocny argument, który może pomóc im przekonać niezdecydowane na badanie kobiety.

Okazuje się, że można wyleczyć aż 92 proc. kobiet, u których wykryto nowotwór dzięki cytologii. Natomiast w przypadku, gdy kobieta zgłasza się do lekarza z objawami nowotworu (tj. krwawienie), skuteczność leczenia spada do 66 proc. Zaś jeśli objawy raka pojawiły się w okresie między kolejnymi badaniami cytologicznymi (zwykle wykonuje się je co 3-5 lat w zależności od wieku kobiety) – wyleczonych zostało 74 proc. pacjentek.

Zdrowie Dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>

Tak wynika z badań szwedzkich naukowców z Karolinska Institutet w Sztokholmie, którzy objęli ośmioletnią obserwacją 1230 mieszkanek Szwecji (u tylu kobiet w latach 1999-2001 rozpoznano nie tylko w badaniu cytologicznym raka szyjki macicy) – informuje serwis BBC.

Najmocniejszym argumentem przemawiającym za koniecznością wykonywania profilaktycznych badań cytologicznych jest fakt, że trzy czwarte kobiet, które zmarły w czasie tej 8-letniej obserwacji, nigdy nie miały zrobionej cytologii.

Naukowcy przekonują, że badania cytologiczne wykrywają raka szyjki macicy dużo wcześniej niż pojawiają się jego pierwsze symptomy. Dzięki temu można szybko rozpocząć terapię i jest ona wtedy bardziej skuteczna.

Czytaj także: Cichy atak serca zabija coraz więcej kobiet >>>