Szef MZ, który był gościem "Wiadomości" w TVP, został zapytany o sytuację epidemiczną związaną z COVID-19 i z grypą.

- Jeżeli chodzi o bieżącą sytuację epidemiczną, to nowo stwierdzanych przypadków COVID-19 mamy średnio ok. 350 dziennie w tygodniu. To jest już bardzo mało. Z punktu widzenia hospitalizacji też nie stanowi to żadnego problemu dla wydolności systemu opieki zdrowotnej. W skali kraju jest ich poniżej 700 – powiedział minister.

Reklama

Szef MZ ocenił, że większym problem jest grypa. - Liczba zakażeń i podejrzeń grypy tygodniowy wynosi ponad 100 tys. To oznacza, że jest ok. 15 tys. przypadków dziennie. W tej chwili to grypa jest więc głównym decydentem o sytuacji epidemicznej w kraju – powiedział.

Dlatego, jak kontynuował, należy szczepić się przeciwko grypie.

- Apogeum grypy jest jeszcze przed nami. Na ogół szczyt mamy w okolicach stycznia i lutego, to jeszcze jest przed nami. Tym bardziej trzeba się zaszczepić – stwierdził.

Z najnowszych meldunków epidemiologicznych wynika, że od 1 do 22 listopada zanotowano w Polsce ponad 330 tys. przypadków grypy i jej podejrzeń. Wystawiono łącznie ponad 1300 skierowań do szpitala. Zestawienia Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH – Państwowego Instytutu Badawczego mówią, że od 1 do 7 listopada zanotowano 102 tys. 85 przypadków grypy i jej podejrzeń; od 8 do 15 listopada – 111 tys. 428, a od 16 do 22 listopada – 118 tys. 683. W kolejnych tygodniach wystawiono z tego powodu odpowiednio 403, 422 i 510 skierowań do szpitala.

Na stronach rządowych podano w poniedziałek, że badania potwierdziły 94 zakażenia koronawirusem, w tym 19 ponownych. Nie zgłoszono zgonów osób z COVID-19. Łącznie od 4 marca 2020 r., gdy wykryto w Polsce pierwsze zakażenie SARS-CoV-2 – potwierdzono 6 351 408 przypadków. Zmarło 118 306 osób z COVID-19.