Niestety nadal, pomimo wyższych niż średnia populacji wskaźników zgonów i powikłań pogrypowych, osoby z chorobami serca mają dość niski wskaźnik zaszczepień. Wśród dorosłych Amerykanów poniżej 65 roku życia ze zdiagnozowanymi problemami sercowo-naczyniowymi wskaźnik ten wynosi mniej niż 50 proc. Dla porównania - starsze osoby, powyżej 65 lat, mają go już na poziomie 80 proc.. W Polsce odnotowuje się jeden z najniższych poziomów zaszczepienia w Europie - w całej populacji wynosi on około 4 proc., a nieco wyższy jest u osób po 65 roku życia (ok. 10 proc.).

Reklama

Zdaniem głównej autorki omawianej publikacji dr Priyanki Bhugri, specjalistki chorób wewnętrznych w szpitalu Houston Methodist, młodsi ludzie z chorobami serca nie otrzymują odpowiedniej edukacji w tym zakresie. Działania edukacyjne i promocyjne na temat znaczenia szczepionki skierowane są przede wszystkim do seniorów i - jak widać - są one skuteczne.

- To niebezpieczne zjawisko, biorąc pod uwagę, że osoby z chorobami serca są szczególnie podatne na komplikacje związane z grypą, niezależnie od tego, czy osiągnęły wiek emerytalny, czy nie - podkreśla specjalistka.

Powszechnie wiadomo, że grypa może prowadzić do poważnych objawów ze strony układu oddechowego, takich jak zapalenie płuc, zapalenie oskrzeli i bakteryjne zakażenie płuc. Wpływ wirusa na serce był historycznie trudniejszy do przeanalizowania, po części dlatego, że wielu pacjentów już wcześniej ma predyspozycje do incydentów sercowych, a po części dlatego, że incydenty te często występują kilka tygodni po wystąpieniu grypy.

Ostatnie badanie zespołu w Houston wykazało jednak bardzo ciekawą korelację: w tym samym czasie gwałtownie wzrastają zgony z przyczyn sercowo-naczyniowych oraz epidemie grypy. Jednocześnie pacjenci są 6 razy bardziej narażeni na zawał serca tydzień po zakażeniu grypą, niż w jakimkolwiek momencie w ciągu roku poprzedzającego infekcję oraz po niej następującego.

Jedna z analiz, obejmująca 336 tys. przyjęć do szpitala z powodu grypy, pokazała, że 11,5 proc. spośród nich skończyło się poważnym incydentem sercowym. Kolejna, dotycząca 90 tys. potwierdzonych laboratoryjnie zakażeń grypą, wykazała uderzająco podobny odsetek, czyli 11,7 proc. przypadków ostrego, pogrypowego zdarzenia sercowo-naczyniowego.

Reklama

Wśród przyjętych do szpitala z powodu grypy, którzy doświadczyli zdarzenia sercowo-naczyniowego, 31 proc. wymagało intensywnej opieki medycznej, a 7 proc. zmarło.

Tymczasem, jak wykazało omawiane badanie, dorośli, którzy otrzymali szczepionkę, byli o 37 proc. mniej narażeni na hospitalizację z powodu grypy i o 82 proc. mniej narażeni na przyjęcie na oddziały intensywnej opieki medycznej. Poza tym szczepienie wiązało się z mniejszym ryzykiem wystąpienia incydentów sercowo-naczyniowych.

Naukowcy tłumaczą, że powodem, dla którego grypa tak bardzo obciąża serce i układ naczyniowy, jest reakcja zapalna organizmu w odpowiedzi na infekcję. Zwiększona aktywność układu odpornościowego może powodować swojego rodzaju zatory, prowadzące do powstawania zakrzepów krwi, podwyższonego ciśnienia krwi, a nawet obrzęku lub bliznowacenia serca. Dodatkowe stresory sprawiają, że płytki miażdżycowe w tętnicach są bardziej podatne na pękanie, przez co mogą powodować blokady, które odcinają dopływ tlenu do serca lub mózgu i skutkują odpowiednio zawałem serca lub udarem.

Ponadto powikłania pozasercowe wywołane chorobą wirusową, w tym zapalenie płuc i niewydolność oddechowa, mogą znacznie nasilać objawy niewydolności lub arytmii serca.

- Krótko mówiąc, dodatkowe obciążenie układu sercowo-naczyniowego, jakim jest grypa, może być przytłaczające dla i tak już osłabionego mięśnia sercowego - wyjaśnia Bhugra.

Badaczka dodaje, że ponieważ wirusy grypy nieustannie mutują, naukowcy każdego roku zmieniają szczepionkę. Jej średnia skuteczność w zapobieganiu infekcjom to ok. 40 proc., co nie wydaje się być mocnym zabezpieczeniem – np. w porównaniu z wysoce skutecznymi szczepionkami mRNA przeciwko COVID-19 – jednak wystarczy, aby znacznie obniżyć ryzyko ciężkiej choroby u większości ludzi.

- Badania potwierdzają więc, że szczepionka nie tylko skutecznie zabezpiecza ogólną populację i najbardziej narażone grupy wiekowe (powyżej 65 roku życia i poniżej 2 roku życia) przed ciężkimi przypadkami grypy, ale także chroni przed śmiertelnością z przyczyn sercowo-naczyniowych, zwłaszcza wśród populacji wysokiego ryzyka - podsumowują autorzy artykułu.

- W wyniku wykazanych korzyści oraz uwzględniając ryzyko, jakie niesie zakażenie grypą wśród osób z chorobami układu krążenia, CDC i wiele innych międzynarodowych organizacji, medycznych zdecydowanie zaleca coroczne szczepienie przeciwko grypie u pacjentów z chorobami układu krążenia - dodają.