Od początku sezonu grypowego 2015/2016, czyli od 1 września 2015 r. do końca lutego, zanotowano ok. 2,4 mln (2.396.567) zgłoszeń przypadków zachorowań lub podejrzeń zachorowań na grypę. Jak co roku liczba zachorowań na grypę zwiększa się z początkiem stycznia, a wzrost zapadalności na tę chorobę zwykle utrzymuje się do marca.

Możemy założyć, że jeśli kilka do kilkunastu procent z tych osób chorowało na któryś z wirusów grypy to i jest to olbrzymia rzesza ludzi – przyznaje Główny Inspektor Sanitarny Marek Posobkiewicz.

Większość z nich, jak mówi, może być leczona przez lekarzy rodzinnych i chorować, przebywając w domu, ale – jak podkreśla – jest grupa osób, u których dojdzie do powikłań.

Czas trwania grypy i jej przebieg zależą od właściwości patogenu, stanu fizycznego i odpowiedzi układu odpornościowego danej osoby. Jak wskazuje GIS, grypy nie można lekceważyć, ponieważ dla niektórych osób z przewlekłymi chorobami, np. z chorobami serca, płuc, cukrzycą, dla osób starszych, a także dla kobiet w ciąży lub małych dzieci może ona stanowić poważne zagrożenie dla zdrowia, a nawet życia.

W ocenie GIS wciąż zbyt mało osób ma świadomość, że co roku rzesza pacjentów trafia np. do klinik i oddziałów kardiologicznych z ciężką niewydolnością serca spowodowaną grypą.

W ciągu ostatnich sześciu miesięcy zarejestrowano 65 zgonów osób, u których stwierdzono zakażenie wirusem grypy na podstawie badań wykonanych w laboratoriach wojewódzkich stacji sanitarno-epidemiologicznych.

GIS podkreśla, że jedynym i skutecznym sposobem ograniczenia ryzyka zachorowania na grypę, jest coroczne szczepienie się. Tymczasem, jak wskazuje, w Polsce odsetek osób szczepiących się przeciwko grypie utrzymuje się na stałym, bardzo niskim poziomie - ok. 3,7 proc.

To bardzo niski poziom, zdecydowanie za niski, by powstrzymywać niemal lawinowo idące zachorowania w sezonie jesienno-zimowo-wiosennym – ocenia Posobkiewicz.

Grypa to ostra choroba zakaźna wywoływana przez wirus grypy, który atakuje drogi oddechowe. Grypą możemy się zarazić się drogą kropelkową (gdy osoba chora mówi, kicha, kaszle) lub poprzez kontakt bezpośredni (zakrycie ust ręką przy kichaniu czy kasłaniu powoduje przeniesienie na nią śluzu wraz z wirusem).

Jak minimalizować ryzyko zachorowania? - Unikajmy niepotrzebnych skupisk ludzkich jeśli to możliwe bo w miejscach publicznych jesteśmy bardziej narażeni – rekomenduje Posobkiewicz. GIS radzi: przestrzegajmy higieny - kluczowe jest częste mycie rąk, jeżeli dotykamy poręczy, klamek, blatów pomyślmy o tym, że chwilę wcześniej mogła tam być osoba zainfekowana. Jeżeli jesteśmy chorzy i przebywamy w domu, pamiętajmy o częstym wietrzeniu pomieszczeń.

Na grypę możemy chorować wiele razy. Po chorobie nabywamy odporności, która jednak chroni nas przez krótki czas, ponieważ wirus grypy ciągle się zmienia. Za każdym razem nasz organizm ma do czynienia z nowym, zmodyfikowanym wirusem.

Jak informowało w lutym Ministerstwo Zdrowia, w tym sezonie grypowym przeważa szczep wirusa A(H1N1), który krąży wśród Polaków od 2009 r. i – podobnie jak w ubiegłych latach – wywołuje zachorowania tak jak pozostałe szczepy wirusa grypy (np. A(H3N2) oraz B). Większość tych zachorowań ma lekki lub umiarkowany przebieg.