Dziennik Gazeta Prawana logo

Ekspert: izolacja miała swoje dobre strony dla dzieci np. z lękami szkolnymi

27 września 2020, 14:04
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Dziecko w maseczce
<p>Dziecko w maseczce</p>/shutterstock
Izolacja w związku z COVID-19 przyniosła wiele negatywnych skutków, ale paradoksalnie miała swoje dobre strony dla dzieci doświadczających nasilonych lęków szkolnych – zauważył dr Tomasz Rowiński, dyrektor Środowiskowego Centrum Zdrowia Psychicznego na warszawskich Bielanach.

– stwierdził dr Rowiński, który pełni również funkcję zastępcy dyrektora Instytutu Psychologii UKSW.

Niemniej, jak zauważył, były i takie dzieci, dla których izolacja była trudnym przeżyciem, szczególnie w sytuacji ograniczenia kontaktu z rówieśnikami.

– dodał.

Zwrócił uwagę na to, że w przypadku rodzin, które źle funkcjonowały jeszcze przed epidemią, niektóre problemy nasiliły się. Zamknięcie spowodowało, że pewne decyzje o rozejściu się rodziców zostały szybciej podjęte. Wskazał też, że dopiero teraz, gdy dzieci wróciły do szkół, wpływ pandemii na zdrowie psychiczne dzieci uwidacznia się jeszcze bardziej w typowych sytuacjach szkolnych.

powiedział.

Dodał, że do jego placówki na warszawskich Bielanach zgłasza się wielu zaniepokojonych rodziców, choć to też pewna reguła, że gdy przychodzi szkoła, to określone objawy u dzieci nasilają się. Czasami rodzicom wystarczy powiedzieć, jak postępować, jak uspokoić dzieci i dać im poczucie bezpieczeństwa. Jego zdaniem dlatego ważne jest, aby środowiskowych centrów zdrowia powstawało jak najwięcej, bo ich podstawowym założeniem jest współpraca z osobami najbliższymi dla dziecka: rodzicami, opiekunami, nauczycielami.

– wyjaśnił Rowiński.

Dodatkowo istotne jest też to, by nauczyciele otrzymywali wsparcie specjalistów, bo na co dzień pracują z różnymi dziećmi.

wyjaśnił.

Centrum na Bielanach to ośrodek pomocy psychologicznej, który wspiera zdrowienie dzieci i nastolatków w ich najbliższym środowisku. Obecnie w Polsce pracuje około 140 takich ośrodków w ramach reformy psychiatrii. To placówki pierwszego stopnia referencyjności.

Mają zajmować się dziećmi i młodzieżą m.in. ze spektrum nadpobudliwości psychoruchowej ADHD, zespołem Aspergera (ASD) oraz doświadczającymi zaburzeń nastrojów, lęków, fobii, mającymi myśli samobójcze czy będącymi w depresji niewymagającymi leczenia szpitalnego czy farmakologicznego. Z założenia mają to być ośrodki przyjazne, otwarte i usytuowane blisko miejsca zamieszkania dzieci, które potrzebują wsparcia. Zatrudniają specjalistów psychologów, psychoterapeutów dzieci i młodzieży oraz terapeutów środowiskowych.

W ramach reformy przewidziano też pomoc psychiatryczną, ale dopiero na dwóch kolejnych poziomach referencyjności placówek. Drugi poziom to wsparcie oferowane przez istniejące już poradnie specjalistyczne (poradnia zdrowia psychicznego dla dzieci i młodzieży oraz oddziały dzienne psychiatryczne rehabilitacyjne dla dzieci i młodzieży), trzeci zaś to całodobowa opieka psychiatryczna udzielana w szpitalach i oddziałach psychiatrycznych dla dzieci i młodzieży. Tam przyjmowani są pacjenci, którzy wymagają szybkiej pomocy i są w stanie zagrożenia życia lub zdrowia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj