Jak zauważyła w rozmowie z PAP, statystyki pokazują, że ponad 40 proc. dzieci oddycha nieprawidłowo, czyli przez usta. Dziecko, w przeciwieństwie do dorosłych, stosunkowo późno przestawia się na oddychanie górną częścią klatki piersiowej, co jest kolejną cechą niewłaściwego oddychania.
Dodała, że skutki nieprawidłowego oddechu u dzieci są często dramatyczne i nieodwracalne.
– wyliczyła niektóre konsekwencje jakie może nieść ze sobą niewłaściwe oddychanie u najmłodszych.
Wyjaśniła dalej, że jeżeli dziecko oddycha cały czas przez usta, to żuchwa wydłuża się. Niewłaściwie też kształtuje się podniebienie. Twarz dziecka staje się wtedy bardziej długa i płaska. Źle rozwijają się łuki zębowe. Takie dziecko skazane jest na wadę zgryzu i zaburzenia mowy.
Ekspertka przytoczyła też badanie, z którego wynika, że 70 proc. dzieci z niedrożnym nosem cierpi na dysfonię wynikającą z chorób jamy ustnej lub dysfunkcji strun głosowych, języka, gardła. Dodała też, że dziecko oddychające przez usta, które np. chrapie, ma gorzej dotleniony mózg, co wpływa negatywnie na rozwój intelektualny.
- powiedziała.
Natomiast pytana o to, jak przekonać dziecko, szczególnie to młodsze, do noszenia maseczki, w czasie epidemii powiedziała, że należy przede wszystkim wytłumaczyć cel i sens jej noszenia.
– podkreśliła.
Dodała też, że należy pamiętać o tym, by była ona dobrana do wielkości twarzy dziecka. Powinna zasłaniać nos i usta, łatwo zakładać się i ściągać. Dobrze przylegać. Dawać możliwość swobodnego oddychania i być przyjazna dla skóry.
– powiedziała.