Dziennik Gazeta Prawana logo

Pediatra: koronawirus może prowokować zespół Kawasakiego

7 maja 2020, 22:50
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
dziecko szpital
<p>dziecko szpital</p>/Shutterstock
U pacjentów genetycznie wrażliwych wirus może prowokować układ odpornościowy do immunologicznego zapalenia naczyń, którego efektem klinicznym jest zespół Kawasakiego - ocenia pediatra Zofia Szymanowska, która apeluje do lekarzy rodzinnych, pediatrów i zakaźników, by bacznie obserwowali dziecko.

Pediatra Zofia Szymanowska z Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala Dziecięcego im. św. Ludwika w Krakowie opisała i zdiagnozowała jedne z pierwszych przypadków choroby Kawasakiego w Polsce.

W czwartek specjalistka zaapelowała do lekarzy rodzinnych, pediatrów i zakaźników, by bacznie obserwowali dzieci, ponieważ objawy tej choroby mogą być mylące i wskazywać na zakażenie wirusem SARS-CoV-2 - pacjent może mieć gorączkę, zapalenie jamy ustnej, zapalenie spojówek, wysypkę. Chodzi o to, aby dziecko z Covid-19 nie było leczone na chorobę Kawasakiego (jeśli jej nie ma) i na odwrót. Skuteczne leczenie choroby Kawasakiego jest możliwe, jeśli zostanie wdrożone do 10 dni od pierwszych objawów.

Dr Szymanowska zwróciła uwagę, że w Polsce to choroba rzadko rozpoznawalna, ale wcale nie rzadka, a obecnie lekarze odnotowują coraz więcej przypadków i wiążą to z epidemią koronawirusa.

-- oceniła pediatra.

Choroba Kawasakiego jest przypadłością małych dzieci i polega na ostrym zapaleniu małych naczyń, potencjalnie zagraża życiu. Lekarze alarmują, że jej przeoczenie w dzieciństwie może skończyć się zawałem serca. Dla 3 dzieci na 100 kończy się śmiercią. Jej przyczyny nie są do końca znane. Uważa się, że rozmaite drobnoustroje (wirusy, bakterie, grzyby), a także czynniki środowiskowe mogą wyzwalać chorobę.

Schorzenie występuje na całym świecie, u dzieci wszystkich ras, najczęściej u tych pochodzenia azjatyckiego. Według danych amerykańskich, 1 na 80 gorączkujących dzieci do 5. roku życia cierpi na chorobę Kawasaki.

Zespół Kawasakiego rozpoznaje się na podstawie objawów klinicznych, które nie zawsze występują jednocześnie. Objawy te, zwane kryteriami diagnostycznymi, zdefiniował japoński pediatra Tomisaku Kawasaki 50 lat temu i obowiązują one do tej pory. Dotychczas nie opracowano swoistego testu diagnostycznego w kierunku choroby.

Główne objawy kliniczne choroby Kawasakiego to: gorączka trwająca powyżej 5 dni, wielopostaciowa rumieniowa wysypka, niewysiękowe zapalenie spojówek ("królicze oczy"), zapalenie jamy ustnej, obrzęk i zaczerwienienie warg, rumień na dłoniach i stopach czy jednostronne powiększenie węzłów chłonnych szyi. W badaniach laboratoryjnych obserwuje się wysokie wskaźniki ostrej fazy: OB, CRP, wzrost liczby neutrofilów i płytek krwi, umiarkowana niedokrwistość, wzrost aktywności enzymów wątrobowych, ropomocz jałowy.

W ostatnich dniach władze Nowego Jorku ogłosiły alert zdrowotny w związku z rosnącą liczbą dzieci przyjmowanych do szpitali z objawami choroby Kawasakiego. Choroba, zdaniem obserwatorów zjawiska, może mieć związek z koronawirusem SARS-CoV-2.

– apelowała komisarz ds. zdrowia w Nowym Jorku Oxiris Barbot.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj