- Dzieci leżące na dostawkach czy łóżkach polowych, a nawet odsyłane do domów, to już "standard" w psychiatrii dziecięcej – czytamy w komunikacie na stronie RPO.

Zdaniem rzecznika zamknięcie 40-osobowego oddziału psychiatrycznego dla dzieci w Mazowieckim Centrum Neuropsychiatrii w Józefowie spowoduje "dalsze obciążenie pozostałych, i tak już niewydolnych, oddziałów psychiatrycznych dla dzieci". Ponadto – zauważa RPO – sytuację pogarsza perspektywa zamknięcia Kliniki Psychiatrii Dzieci i Młodzieży w Instytucie Psychiatrii i Neurologii w Warszawie.

- W efekcie, na początku roku 2019 dzieci z województwa mazowieckiego i podlaskiego, na którego obszarze nie ma oddziałów psychiatrycznych dla tej grupy pacjentów, zostaną całkowicie pozbawione dostępu do stacjonarnej opieki psychiatrycznej – alarmuje Adam Bodnar.

Rzecznik przypomina, że zdrowie psychiczne dzieci ma wpływ na całe ich dalsze życie. - W ostatnich latach stale przybywa dzieci potrzebujących pomocy psychiatrycznej. Złożone procesy cywilizacyjne bardzo często niekorzystnie wpływają na kształtującą się psychikę młodych pacjentów, stąd też coraz więcej dzieci potrzebuje specjalistycznej opieki psychiatrycznej – zauważa RPO.

Rzecznik poprosił ministra Szumowskiego o podjęcie pilnych działań zaradczych na rzecz zapewnienia najmłodszym pacjentom dostępu do świadczeń psychiatrycznych. Zaznaczył, że przyłącza się do apelu konsultantki krajowej w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży dr hab. Barbary Remberek, która w połowie grudnia wystosowała do Ministerstwa Zdrowia apel o podjęcie działań zmierzających do zapewnienia ciągłości udzielania świadczeń psychiatrycznych dla dzieci i młodzieży w stanie zagrożenia życia oraz o zwiększenie poziomu finansowania szpitalnej i ambulatoryjnej psychiatrycznej opieki zdrowotnej.

- W obecnym stanie konieczne jest bezzwłoczne wdrożenie działań, które w krótkim czasie wpłyną na poprawę dostępności do świadczeń zdrowotnych z zakresu psychiatrii dla dzieci i młodzieży – podkreśla rzecznik.