- Gdy lekarz powiedział, że to będą trojaczki to się bardzo ucieszyłam. Dopiero z biegiem ciąży przerażenie przychodziło – przyznała Anna Nurzyńska, mama dziewczynek.

- Nie byliśmy przerażeni, jakoś musimy dać radę – deklarował Piotr Nurzyński, tata trojaczków.

Maluchy już same jedzą i oddychają. Prawdopodobnie zostaną wypuszczone do domu przed świętami Bożego Narodzenia.

Źródło: Agencja X-News