Przebieg choroby COVID-19 jest zwykle poważniejszy u osób starszych oraz z chorobami współistniejącymi, takimi jak choroby sercowo-naczyniowe oraz cukrzyca. Nie zawsze jednak wspomina się o tym, że sama otyłość jest poważnym czynnikiem ryzyka ciężkiego rozwoju tego schorzenia - groźniejszym nawet, niż wiek.
– ostrzega prof. Magdalena Olszanecka-Glinianowicz, prezes Polskiego Towarzystwa Badań nad Otyłością.
Specjalista, która jest kierownikiem Katedry Patofizjologii i Zakładu Promocji Zdrowia i Leczenia Otyłości Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, mówiła o tym podczas webinarium dla dziennikarzy. - tłumaczyła - podkreślała.
ZOBACZ AKTUALNĄ MAPĘ ZAKAŻEŃ>>>
Zespół hipowentylacji otyłości sprawia, że oddech nie jest wystarczająco szybki oraz głęboki, skutkiem tego jest niski poziom tlenu i wysoka zawartość dwutlenku węgla we krwi. Często również towarzyszy mu obturacyjny bezdech senny, która dodatkowo obciąża układ krążenia.
– wyjaśniała prezes Polskiego Towarzystwa Badań nad Otyłością.
U osób z otyłością dochodzi do przerostu lewej komory serca i niewydolność krążenia. A serce i płuca to układ połączony. Jeśli ktoś ma niewydolność serca i dojdzie u niego do zapalenia płuc, to szanse przeżycia zdecydowanie wtedy maleją. Na ciężki przebieg COVID-19 bardziej narażone są też osoby po operacjach bariatrycznych (polegających na zmniejszeniu objętości żołądka).
W sierpniu 2020 r. opublikowano przegląd badań, z których wynika, że chorzy z otyłością mają aż o 368 proc. większe ryzyko zgonu z powodu COVID-19, niż pacjenci z prawidłową masą ciała. - – skomentowała prof. Magdalena Olszanecka-Glinianowicz.
W tym samym badaniu wykazano również, że w przypadku COVID-19 wiek jest mniejszym czynnikiem ryzyka zgonu, niż otyłość. Nawet jedynie nadwaga zwiększa ryzyko cięższego przebiegu zapalenia płuc o 86 proc.
– alarmowała prezes Polskiego Towarzystwa Badań nad Otyłością.
Dodatkowym problemem jest to, że osoby z otyłością doświadczają nierówności w zdrowiu, gdy zachorują na inne choroby. Brakuje dla nich odpowiedniego sprzętu diagnostycznego i terapeutycznego, nie zawsze w szpitalu jest nawet odpowiednie dla nich łóżko. - – podkreślała prof. Magdalena Olszanecka-Glinianowicz.
Ostrzega, że pandemia zwiększa ryzyko otyłości, bo z jej powodu wiele osób zmniejszyło aktywność fizyczną, a jednocześnie spożywa więcej pokarmów. Powodem jest silny stres związany z ryzykiem zakażenia, jak i koniecznością adaptacji do nowych warunków funkcjonowania. A także stykanie się z chorobą osób bliskich, zwłaszcza starszych oraz lęk przed stworzeniem zagrożenia dla innych.
- – zwracała uwagę specjalistka.
Wynika to z tego, że dla poprawienia nastroju chętniej sięgamy po używki i jedzenie, bardziej pociąga nas hazard i seks. - – ostrzega prof. Magdalena Olszanecka-Glinianowicz.