Zgodnie z obowiązującym prawem w Polsce i Unii Europejskiej producenci nie mogą znakować produktów pod kątem zawartości tłuszczów trans (konkretnie „izomerów trans kwasów tłuszczowych”), nie mają także obowiązku ich ograniczania, jednakże większość producentów dobrowolnie zadeklarowała ich eliminację z produktów. Maksymalna zawartość TFA jest regulowana na poziomie europejskim jedynie w przypadku preparatów do żywienia niemowląt. Jedyną możliwość zidentyfikowania produktów, które mogą zawierać tłuszcze trans stanowi natomiast sprawdzenie czy w ich składzie znajdują się częściowo uwodornione oleje lub tłuszcze mleczne.
Dlaczego warto ograniczać tłuszcze trans?
Spożywanie tłuszczów trans (TFA) powyżej 2% dziennej wartości energetycznej zwiększa m.in. stężenie złego cholesterolu LDL we krwi i zwiększa ryzyko chorób sercowo-naczyniowych. Istnieją dwa rodzaje tłuszczów trans – przemysłowe i pochodzące od zwierząt przeżuwających: krów, owiec czy kóz. Pierwsze powstają najczęściej podczas częściowego uwodorniania, a inaczej częściowego utwardzania olejów roślinnych, drugie występują naturalnie w produktach mlecznych lub mięsnych.
- tłumaczy mgr Jadwiga Przybyłowska, ekspert ds. Żywienia i Komunikacji Prozdrowotnej oraz ekspert kampanii „Poznaj się na tłuszczach”.
Jakie działania można podjąć w kontekście ograniczenia tłuszczów trans?
Istnieją dwie drogi, które pozwalają ograniczyć zawartość tłuszczów trans w żywności, a co za tym idzie także w codziennej diecie konsumentów. Mogą to być działania o charakterze ustawodawczym, jak regulacje prawne oraz działania dobrowolne, czyli wewnętrzne regulacje producentów.
– komentuje Prof. Krzysztof Krygier z Katedry Technologii Żywności SGGW, ekspert kampanii „Poznaj się na tłuszczach”
Dostępne w Polsce miękkie margaryny kubkowe są zgodne z zaleceniami IMACE i rekomendacjami żywieniowców. Według najnowszych badań, 95% dostępnych w Polsce miękkich margaryn kubkowych praktycznie nie zawiera izomerów trans, co oznacza, że ich ilość w produkcie nie przekracza 1%. Przy czym większość z przebadanych margaryn nie zawiera nawet 0,5% izomerów trans w tłuszczu. Wszystkie przebadane margaryny kubkowe zawierały natomiast mniej niż 2% tłuszczów trans.
Prawne ograniczenia izomerów trans na świecie
Obowiązek znakowania żywności informacją o zawartości izomerów trans wprowadziły kraje spoza Unii Europejskiej takie jak: Kanada Izrael, Korea Południowa, kraje Ameryki Płd. (np. Argentyna, Brazylia) i Stany Zjednoczone. Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) uznała dodatkowo, że częściowo uwodornione oleje nie są „ogólnie uznane za bezpieczne”. W związku z tą decyzją, producenci żywności z USA do 2018 roku muszą obowiązkowo całkowicie wyeliminować je z produktów. Europie m.in. Dania, Austria, Szwajcaria wprowadziły obowiązkowe maksymalne dopuszczalne limity zawartości TFA w tłuszczach i olejach.
- – dodaje Prof. Krzysztof Krygier z Katedry Technologii Żywności SGGW.
* Wyniki badania opinii zrealizowanego w ramach kampanii „Poznaj się na tłuszczach”, w czerwcu 2017 roku, przez agencję SW Research metodą (CAWI) na grupie 1000 losowo dobranych respondentów, powyżej 25 roku życia.