Naukowcy doszli do rewolucyjnych wniosków. Przede wszystkim ziemniaki nie tuczą. Ale to jeszcze nie wszystko, bo okazuje się, że pomagają również schudnąć. Jak to możliwe?

Reklama

Odpowiedź na to pytanie daje najnowsza publikacja magazynu "Journal of the American College of Nutrition". Amerykańscy uczeni z Illinosi Institute of Technology sprawdzili, jak ziemniaki w diecie wpływają na wagę. Podzielili grupę 90 kobiet i mężczyzn na trzy zespoły, po czym pierwszemu polecili, by odżywiali się tak, by zredukować ilość spożywanych kalorii przy jednoczesnym jedzeniu produktów o wysokim indeksie glikemicznym. Druga miała za zadanie zadbać o jedzenie niskokalorycznych posiłków, ale z jednoczesnym naciskiem na sięganie po produkty o niskim indeksie glikemicznym. Trzecia miała najlepiej, bo mogła jeść wszystko, czego tylko zapragnęła, bez zwracania uwagi na indeks glikemiczny czy ilość kalorii.

Wszystkim grupom postawiono jednak warunek - miały sporządzać zdrowe posiłki z wykorzystaniem ziemniaków. Uczeni podejrzewali, że ziemniaki, podobnie jak i pozostałe warzywa, mają wysoki indeks glikemiczny, co oznacza, że po ich zjedzeniu glukoza szybko pojawia się we krwi, a po opadnięciu jej poziomu człowiek równie szybko robi się głodny.

Tymczasem, co zaskoczyło naukowców, okazało się, że po 12 tygodniach trwania badań wszystkie grupy odnotowały u swoich członków spadek wagi. Co więcej - u wszystkich spadek ten był zbliżony. Co to oznacza? Że indeks glikemiczny i ewentualna kaloryczność przygotowanej potrawy z ziemniaka nie grają kluczowej roli. Najważniejsze, że jedzenie ziemniaków pomaga w odchudzaniu.

Oczywiście nie wolno jednak zapomnieć, by nie polewać ziemniaków wysokokalorycznym sosem ani nie zagryzać ich tłustym kotletem. A wtedy jest nadzieja, że uda się schudnąć, małymi kroczkami, bez problemu.

Zdrowie dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>