Co czwarty polski uczeń ma nadwagę albo jest otyły. Źle się odżywia, mało rusza, ma problemy ze zdrowiem. Dlatego radomski samorząd wypowiada wojnę niewłaściwym przyzwyczajeniom najmłodszych.

Reklama

Jak mówi Włodzimierz Wolski, radomski Rzecznik Praw Dziecka, "podstawówka" to właściwy moment na podejmowanie takich działań.

Zdecydowanie trudniej przekonać nastolatka, który przyzwyczajony jest do jedzenia fast foodów, że takie posiłki mają niewiele wartości odżywczych, za to są kaloryczną bombą. Im wcześniej rozpocznie się edukację, tym lepiej.

Zdaniem pediatry Joanny Kielskiej-Bolek kampania zakończy się sukcesem, pod warunkiem, że aktywnie włączą się w nią rodzice. To od nich zależy czy dziecko zjada w domu śniadanie, a drugie - zabiera do szkoły.

Pierwszoklasiści, z którymi spotykali się lekarze, dietetycy i trenerzy, deklarują, że lubią owoce i soki. Wiedzą również, że nadmiar słodyczy może powodować poważne choroby.

Kampania społeczna, której współorganizatorem jest Towarzystwo Przyjaciół Dzieci, będzie prowadzona także w przyszłym roku szkolnym.