Wrzesień to nie tylko początek roku szkolnego. Wiele osób właśnie wtedy podejmuje nowe postanowienia, w tym walkę o wymarzoną sylwetkę. Zgubienie kilku, a czasem kilkunastu kilogramów może być jednak sporym wyzwaniem. Dr n. med. Anna Ścibisz, lekarz obesitolog i kardiolog, zdradziła, co najczęściej robimy źle, próbując się odchudzić. Na co więc musimy zwrócić uwagę, by zdrowo i trwale pozbyć się nadmiarowych kilogramów?
1. Chęć szybkiej utraty wagi
Jednym z najczęściej popełnianych błędów jest chęć jak najszybszego pozbycia się nadmiarowych kilogramów.
– Lekarzom zależy, by waga pacjentów spadała wolno, ale systematycznie. Staramy się im odradzać metody typu „10 kg w miesiąc”, bo ta waga szybko wróci. Odchudzanie to nie sprint, a maraton – mówi dr Ścibisz.
2. Zwróć uwagę na to, co masz na talerzu
Każdy, kto próbuje zrzucić nadmierne kilogramy, powinien zwrócić uwagę na makroskładniki w diecie. Brzmi to banalnie, ale bez tego ani rusz.
– Podczas redukcji masy ciała musimy zwrócić uwagę na odpowiednie spożycie białka. Powinno się spożywać ok. 1,6–1,8 g białka na kilogram masy ciała. Ale uwaga, chodzi o masę ciała, do której dążymy. Czyli jeśli pacjent waży 100 kg, ale chce docelowo ważyć 70 kg, to spożycie białka musi być dostosowane do tej wagi docelowej, czyli 1,6 g × 70 – wyjaśnia lekarka.
3. Aktywność fizyczna to nie godziny spędzone na siłowni
Jeśli dążysz do uzyskania wymarzonej sylwetki, nie powinno być dla ciebie zaskoczeniem, że w osiągnięciu celu, pomoże sport. Nie trzeba jednak spędzać długich godzin na siłowni, by wspomóc swój organizm.
- Czasem wystarczy 15-minutowy spacer albo wyjście na basen, dlatego nie warto szukać wymówek. Pacjenci czasem mówią, że słysząc o aktywności fizycznej, widzą prawdziwy trening na siłowni, po którym wychodzi się mokrym od potu. Prawda jest taka, że nawet 15 minut aktywności fizycznej ma sens, dlatego czasem wystarczy nawet spacer wokół bloku – zaznacza dr Ścibisz.
4. Odpowiednia ilość snu jest kluczowa
Czy się nam to podoba, czy nie, sen to zdrowie i prawidłowe funkcjonowanie organizmu.
- Pacjenci niestety bardzo często o tym zapominają. Mniej niż 6 h snu na dobę sprzyja otyłości. To prosta zależność. Kiedy jesteśmy niewyspani, jemy więcej. Mała ilość snu wpływa też regenerację mięśni i spowalnia regenerację całego ciała – wyjaśnia lekarz obesitolog.
5. Bardzo mała kaloryczność posiłków
Będąc na redukcji, wpadamy czasem w pułapkę „genialnych” diet. To jednak na dłuższą metę się nie sprawdza, a nawet przynosi więcej złego niż dobrego.
- To pułapka, w którą bardzo często wpadają osoby, chcące chcą zredukować masę ciała. Wszelkie głodówki, diety sokowe czy wodne, są niedopuszczalne. Dlaczego? Przy zbyt małej kaloryczności dochodzi do adaptacji metabolicznej. W efekcie pojawia się efekt jo-jo i potem pacjentom jeszcze trudniej zrzucić wagę – przekonuje lekarka.
Dr n. med. Anna Ścibisz podkreśla także, że w procesie redukcji masy ciała, jeśli decydujemy się skorzystać z farmakoterapii, musimy być pod opieką lekarza. Leki będą skuteczne pod warunkiem, że pacjent jest odpowiednio prowadzony. Trzeba mieć jednak świadomość, że waga w magiczny sposób nie spadnie w ciągu jednej nocy. Przeważnie zabiera to około 1,5–2 lata.
– Może się okazać, że jest coś, co utrudnia redukcję. Tycie mogą powodować niektóre leki, które pacjenci przyjmują. Nie wolno ignorować wtórnych przyczyn otyłości. Dlatego warto porozmawiać szczerze z lekarzem, który zleci badania, by pewne przyczyny wykluczyć – podsumowuje lekarka.
