Wzrost infekcji układu pokarmowego
Statystyki wskazują na wzrost zakażeń bakteryjnych (12 006 przypadków w 2026 r. wobec 10 932 w roku ubiegłym). Wśród nich dominują zakażenia Clostridioides difficile, ale lekarze alarmują również o innych patogenach:
- Salmonella: – Obecnie widzimy sporo zakażeń bakteryjnych. Po pierwsze - Salmonellą, czyli bakterią, która może znajdować się w nieodpowiednio umytych lub nieprzetworzonych produktach spożywczych, takich jak jaja, a także w lodach przechowywanych w niewłaściwych warunkach - zauważa lek. Tomasz Szatkowski dla portlau abczdrowie.pl.
- Campylobacter: Odnotowano wzrost do 970 przypadków (z 663 rok wcześniej). Ekspert ostrzega: Campylobacter często występuje w mięsie drobiowym. Jeśli ktoś przygotowuje kurczaka, a później nie umyje dokładnie deski czy noża i używa ich do krojenia warzyw lub innych produktów, może dojść do przeniesienia bakterii i zakażenia.
- E. coli (enterokrwotoczna): Zanotowano 80 przypadków, co stanowi znaczący wzrost w porównaniu do 46 przypadków w analogicznym okresie ubiegłego roku.
Zdaniem prof. dr hab. Joanny Zajkowskiej z Kliniki Chorób Zakaźnych i Neuroinfekcji UMB, kluczową rolę w szerzeniu się zakażeń odgrywa sezon grillowy, wyjazdy i korzystanie z cateringu, podczas których często zaniedbuje się zasady higieny.
Wirusy: Wysoka zakaźność i ogniska chorobowe
Wzrost dotyczy również wirusowych zakażeń jelitowych (19 640 przypadków w 2026 r. wobec 18 483 rok wcześniej). Szczególnie niepokojący jest wzrost zakażeń norowirusami (6723 przypadki).
Norowirus jest jednym z najbardziej zakaźnych wirusów wywołujących infekcje przewodu pokarmowego. Bardzo łatwo się przenosi, nie tylko bezpośrednio między ludźmi, ale również za pośrednictwem przedmiotów i tkanin – wyjaśnia prof. Zajkowska. Wirus ten rozprzestrzenia się drogą fekalno-oralną, łatwo kolonizując miejsca publiczne, takie jak hotele czy ośrodki wypoczynkowe.
Różnice w przebiegu. Co jest groźniejsze?
Choć wirusy odpowiadają za dużą liczbę zakażeń, to infekcje bakteryjne niosą ze sobą większe ryzyko powikłań.
Zdecydowanie groźniejsze są zakażenia bakteryjne. Mówimy tutaj między innymi o zakażeniach wywołanych przez Campylobacter, Shigella czy Salmonella - podkreśla prof. Zajkowska. Mogą one prowadzić do bakteriemii, a w przypadku Campylobacter czy Yersinia enterocolitica, nawet do powikłań odległych, takich jak poinfekcyjne zapalenie stawów.
Głównym problemem wirusów jest szybkość rozprzestrzeniania się, co często skutkuje koniecznością hospitalizacji ze względu na silne odwodnienie.
Najważniejsza zasada leczenia
Eksperci zgodnie podkreślają, że podstawą walki z infekcjami układu pokarmowego jest odpowiednie nawodnienie organizmu. Dr n. med. Monika Wanke-Rytt ostrzega przed popularnymi mitami. Wciąż panuje też przekonanie, że na dolegliwości żołądkowe pomaga Coca-Cola. Być może przynosi chwilową ulgę, ale nie zapewnia właściwego nawodnienia. [...] Dlatego tak ważne jest, by w takich sytuacjach sięgać płyny elektrolitowe, które się lepiej wchłaniają.
Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo.
W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.