Dziennik Gazeta Prawana logo

Ekspert: Pacjenci onkologiczni powinni być zaszczepieni przed podjęciem leczenia

24 lutego 2021, 11:56
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Kobieta chora na raka w maseczce
<p>Kobieta chora na raka w maseczce</p>/Shutterstock
Pacjenci onkologiczni powinni być szczepieni przed podjęciem leczenia lub w remisji, gdy nie ma objawów choroby - powiedział PAP dr Leszek Borowski, ekspert ds. farmakologii klinicznej, były prezes Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych (URPL).

Równocześnie wyjaśnił, że niektóre leki stosowane w terapii nowotworowej obniżają poziom limfocytów B oraz limfocytów T, których zadaniem jest odnalezienie zakażonych wirusem komórek i niszczenie ich.

powiedział.

- dodał.

Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów doprecyzowującego grupy priorytetowe do szczepień przeciw COVID-19 w grupie 1B znalazły się osoby urodzone po 1961 roku ze stanami zwiększającymi ryzyko ciężkiego przebiegu COVID-19, czyli dializowane z powodu przewlekłej niewydolności nerek lub z chorobą nowotworową leczone od 2020 roku chemioterapią lub radioterapią oraz te poddawane przewlekłej wentylacji mechanicznej, jak również osoby po przeszczepach komórek, tkanek, narządów, u których prowadzono leczenie immunosupresyjne.

Szczepienie tych osób ma rozpocząć się w połowie marca. To grupa około 70 tys. osób. Zgodnie z rekomendacjami Rady Medycznej i decyzjami Ministerstwa Zdrowia będą one przyjmować szczepionki mRNA firmy Pfizer i Moderna.

Ekspert wytłumaczył jak działa nasz system obronny. Składa się on z przeciwciał neutralizujących oraz komórek pamięci limfocytów B i limfocyów T CD4 i limfocytów T CD8.

- - wyjaśnił.

Dodał też, że są leki, które zmniejszają naszą seroprotekcję, czyli odpowiedź na szczepienie. Ma to miejsce wtedy, gdy mamy zmniejszoną liczbę limfocytów B w wyniku stosowania określonych produktów leczniczych np. w leczeniu nowotworów, reumatoidalnego zapalenia stawów (RZS), wrzodziejącego jelita, choroby Crohna, stwardnienia rozsianego, chorób kardiologicznych, depresji.

- podkreślił.

Ekspert poruszył też temat mutacji, wariantów oraz szczepów wirusa. Wyjaśnił, że mutacja to jedna zmiana w materiale genetycznym wirusa. Wariant to kilka takich modyfikacji.

- powiedział.

Zaznaczył, że na razie mamy bardzo mało wariantów, a mutacje istnieją i istniały zawsze.

dodał.

Dr Borowski wyjaśnił też, że mutacja przeważnie polega na zmianie aminokwasu w białku wirusa. Białko S wirusa SARS-CoV-2 składa się z 1273 aminokwasów. Zauważył dalej, że większość mutacji jest bez znaczenia. Zdarzają się jednak takie, które mogą być groźne. Podał przykład mutacji E484K, która prowadzi do zmiany kwasu glutaminowego na lizynę w domenie RBD wiążącej receptor białka S koronawirusa. Wyjaśnił, że domena RBD jest odpowiedzialna za bezpośrednią interakcję wirusa z białkiem na powierzchni ludzkiej komórki, co rozpoczyna proces jej zakażania.

Jego zdaniem mutacja E484K może i dlatego może wymykać się działaniu neutralizującemu tego układu.

powiedział.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj