Walczą o życie syna. Sąd zdecydował o odłączeniu szpitalnej aparatury
9 lipca 2017, 19:52
Pomoc w leczeniu obiecał prezydent USA Donald Trump, za chłopcem wstawił się nawet papież Franciszek. Tymczasem brytyjski sąd zdecydował o odłączeniu aparatury podtrzymującej życie. W tej sytuacji cierpiący na nieuleczalną chorobę genetyczną jedenastomiesięczny Charlie Gard będzie musiał umrzeć. Jego rodzice jednak się nie poddają.
1/6Matka chłopca, Connie Yates, oraz jego ojciec Chris Gard, przed szpitalem Great Ormond Street Hospital w Londynie, w którym leży ich syn Charlie cierpiący na rzadką i nieuleczalną chorobę genetyczną. Schorzenie to prowadzi do uszkodzenia mięśni i mózgu...
PAP/EPA/ANDY RAIN
2/6CHARLIE GARD UMIERA, RODZICE WALCZĄ O JEGO ŻYCIE
PAP/EPA/ANDY RAIN
3/6CHARLIE GARD UMIERA, RODZICE WALCZĄ O JEGO ŻYCIE
PAP/EPA/ANDY RAIN
4/6CHARLIE GARD UMIERA, RODZICE WALCZĄ O JEGO ŻYCIE
PAP/EPA/ANDY RAIN
5/6CHARLIE GARD UMIERA, RODZICE WALCZĄ O JEGO ŻYCIE
PAP/EPA/ANDY RAIN
6/6CHARLIE GARD UMIERA, RODZICE WALCZĄ O JEGO ŻYCIE
PAP/EPA/ANDY RAIN
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl