Cytowany przez BBC News główny autor badań prof. Katsuhiko Hayashi z Uniwersytetu Osaka zapewnił, że eksperymenty nad nowymi metodami prokreacji są jeszcze na wczesnym etapie rozwoju. I nie są prowadzone na ludzkich komórkach. Wynika z nich jednak, że w przyszłości para mężczyzn będzie mogła mieć własne potomstwo, związane z nimi biologicznie.

Reklama

Prof. George Daley z Harvard Medical School powiedział, że nie ma na razie szans, by taką technikę prokreacji można było zastosować u ludzi. - Minie jeszcze wiele czasu, zanim społeczeństwo zostanie postawione w obliczu takiej możliwości – przekonywał.

Zaznaczył, że przeprowadzanie takiego eksperymentu na ludzkich komórkach jest znacznie trudniejsze niż na mysich. - Wciąż nie wiemy wszystkiego o powstawaniu gamet - formowaniu się komórek rozrodczych – tłumaczył.

Wyniki eksperymentów japońskich naukowców nie zostały jeszcze opublikowane w żadnym piśmie naukowym. Na razie ich opis zaproponowano do druku w prestiżowym piśmie „Nature”. Data publikacji nie jest jeszcze znana.

Z doniesień przedstawionych podczas konferencji w Instytucie Cricka w Londynie wiadomo, że badacze pod kierunkiem prof. Katsuhiko Hayashi uzyskali komórki rozrodcze z komórek skóry pobranych od mysich samców. Przekształcono je w komórki macierzyste, czyli cofnięto w rozwoju do etapu, w którym mogą powstać komórki różnego typu. Komórki macierzyste nie są jeszcze wyspecjalizowane i w zależności od uruchomionych w nich genów powstają komórki różnego typu, na przykład komórki skóry.

Badacze od wielu lat potrafią dorosłe, wyspecjalizowane komórki przekształcać w komórki macierzyste. Wystarczy zastosować odpowiednie manipulacje genetyczne. W najnowszym eksperymencie trzeba było jednak przekształcić męskie komórki macierzyste z chromosomami XY w takie, które zawierają chromosomy żeńskie XX. Polegało to na tym, że usunięto chromosom Y i zdublowano chromosom X. Na tym etapie można było już komórki macierzyste z chromosomem XX tak przeprogramować, by powstały z nich komórki jajowe.

Reklama

Prof. Katsuhiko Hayashi twierdzi, że udało się tego dokonać, jednak uzyskane w ten sposób mysie jajeczka są jeszcze niskiej jakości. - Nawet u myszy jest wciąż wiele kłopotów z jakością jajeczek. Musimy tę przeszkodę pokonać, zanim tę metodę będzie można wykorzystać jako nową technikę prokreacji, co może potrwać dość długo – dodał.

Przyznał, że teoretycznie możliwe jest, by dwóch mężczyzn w przyszłości mogło doczekać się biologicznego potomstwa, jednak nie taki jest cel tych badań. „Nie jestem pewny, czy na tym etapie jest to procedura bezpieczna i w ogóle społecznie akceptowalna” – powiedział.

- Naukowcy nigdy nie mówią nigdy – stwierdził prof. Haoyi Wang z Chińskiej Akademii Nauk. - Jeśli coś uzyskano na myszach, jest szansa, że będzie też możliwe u ludzi. Trudno jednak przewidzieć, ile lat musi minąć, by taką metodę można było wykorzystać u człowieka.