Dziennik Gazeta Prawana logo

W leczeniu SM należy jak najszybciej włączyć wysokoefektywne leczenie

7 maja 2022, 17:51
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Wizyta u lekarza
<p>Wizyta u lekarza</p>/Shutterstock
W leczeniu stwardnienia rozsianego (SM) bardzo ważne jest zapobieganie progresji choroby, dlatego jak najszybciej należy włączyć wysokoefektywne leczenie – twierdzi prof. Monika Adamczyk-Sowa z Katowic. W Polsce taka terapia wciąż jest stosowana w drugiej linii leczenia.

Specjalistka, która jest kierownikiem Katedry i Kliniki Neurologii Wydziału Medycznego w Zabrzu Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, a także prezesem Sekcji Stwardnienia Rozsianego i Neuroimmunologii Polskiego Towarzystwa Neurologicznego, zaznacza, że stwardnienie rozsiane jest chorobą aktywną, która postępuje, nawet przy braku widocznych objawów czy tzw. rzutów.

Najnowsze badania wykazały, że progresja stwardnienia rozsianego przebiega inaczej niż sądzono. - - wyjaśnia specjalistka w informacji przekazanej PAP.

Najnowsze dane wskazują, że niezależnie od postaci stwardnienia rozsianego, progresja występuje od samego początku choroby. - - przekonuje.

Tłumaczy, że neurodegeneracja narasta z wiekiem, ale pojawia się bezapelacyjnie od samego początku w etiopatogenezie SM. Ostry i przewlekły stan zapalny oraz neurodegeneracja powodują, że dochodzi do przyspieszonego tempa atrofii mózgu, a co za tym idzie do ubytku funkcji neurologicznych i obniżonej jakości życia u pacjentów ze stwardnieniem rozsianym.

SM jest zatem chorobą aktywną, a każde zaostrzenie, każdy rzut choroby powoduje uszkodzenie tkanki nerwowej, co wtórnie doprowadza do redukcji rezerwy neuronalnej. Powoduje zmiany demielinizacyjne i inne mniej widoczne uszkodzenia, a każda taka zmiana powoduje utratę struktur mózgu.

- – zwraca uwagę prof. Monika Adamczyk-Sowa.

Badania potwierdzają, że progresja choroby występuje u pacjentów niezależnie od klinicznego przebiegu choroby. - – stwierdza.

Dowody publikacyjne pokazują również, że subkliniczny postęp choroby u pacjentów z postacią rzutową może prowadzić do narastania niepełnosprawności. - - wyjaśnia.

Z tych ustaleń wynika, że inna powinna być strategia leczenia stwardnienia rozsianego, pozwalająca jak najszybciej zatrzymać jej progresję. - – zaznacza prof. Monika Adamczyk-Sowa.

Potwierdzają to badania, z których wynika, że czas rozpoczęcia leczenia wpływa na progresję choroby, na które powołuje się specjalistka. Jedno z nich z 2017 r. pokazuje, że opóźnienie leczenia od momentu rozpoznania stwardnienia rozsianego jest skorelowane ze zwiększonym ryzykiem nieodwracalnej progresji choroby o około 5 proc. na rok. - - dodaje.

Inne badanie pokazuje, że wczesne leczenie subklinicznego stanu zapalnego za pomocą terapii o wysokiej skuteczności (fingolimodem, okrelizumabem, natalizumabem, kladrybiną lub alemtuzumabem) w ciągu 5 lat od rozpoznania stwardnienia rozsianego zmniejsza ryzyko konwersji postaci rzutowo-remisyjnej do postaci wtórnie postępującej.

- – podkreśla specjalistka.

Leczenie SM powinno zatem rozpoczynać się od stosowania leków wysokoskutecznych. Potwierdzają to tzw. dane RWE, czyli dane z codziennej praktyki klinicznej. -– zaznacza.

Przyznaje, że wybór terapii o wysokiej skuteczności wkrótce po postawieniu diagnozy może być wyzwaniem, ale dowody naukowe sugerują, że w perspektywie długoterminowej może to być podejście najkorzystniejsze dla pacjentów. - - przekonuje.

Zgodnie z najnowszymi rekomendacjami dotyczącymi leczenia SM, u pacjentów z rzutowo-remisyjną postacią stwardnienia rozsianego należy włączyć leczenie jednym z wybranych preparatów immunomodulujących. Na początku można wybrać preparat o umiarkowanej aktywności lub od samego początku stosować preparat o wysokiej skuteczności.

Według prof. Moniki Adamczyk-Sowy wybór powinien być podyktowany aktywnością choroby (kliniczną lub radiologiczną), preferencjami pacjenta, czynnikami prognostycznymi i rokowniczymi czy też czynnikami związanymi z tolerancją leczenia i bezpieczeństwem. - - tłumaczy.

Terapie wysokoefektywne są na świecie stosowane zarówno u pacjentów jako terapie pierwszego wyboru, jak i jako kolejny wybór. Coraz częściej jednak od tych właśnie terapii rozpoczyna się leczenie SM. - – przekonuje.

Specjalistka dodaje, że obecnie w zmaganiach z SM chodzi także o ograniczenie tempa atrofii mózgu i obniżenie stężenia neurofilamentów. - - stwierdza.

Wskazuje, że w terapii refundowanej w ramach programów lekowych wciąż stosowany jest model eskalacyjny, czyli sięganie po terapie wysokoefektywne dopiero jako leczenie drugiej linii. - – dodaje prof. Monika Adamczyk-Sowa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj