Wariant wpływającego na grupę krwi białka ABO może wpływać na zagrożenie ciężką postacią infekcji SARS-CoV-2 - informują autorzy nowej publikacji, która ukazała się na łamach pisma „PLOS Genetics".
- mówi dr Alish Palmos z King’s College London.
Badacze posłużyli się bazami danych z informacjami o genach ochotników, ponieważ to od genów zależy struktura białek, a metoda taka jest dużo szybsza i mniej kosztowna, niż analiza samych białek, pobieranych z krwi od pacjentów.
Naukowcy wzięli przy tym pod uwagę dwa poziomy nasilenia choroby - hospitalizację oraz konieczność wsparcia oddychania lub zgon.
Wykryli sześć białek, które zależnie od ich wariantu mogą zwiększać ryzyko powikłań oraz osiem, które mogą przed nimi chronić.
Dalsza analiza pokazała, że na wyróżnionych etapach choroby działają inne mechanizmy wpływające na ryzyko pogorszenia.
Jednak enzym ABO, od którego zależy grupa krwi, oddziaływał zarówno na ryzyko hospitalizacji, jak i konieczności wspierania oddechu oraz na prawdopodobieństwo zgonu.
Rezultat ten zgadza się z wynikami wcześniejszych badań, które sugerowały znaczenie grupy krwi dla ryzyka śmierci. Wskazywały też, że wśród chorych jest więcej osób z grupą krwi A. Oznacza to, że warto dalej badać tę grupę - twierdzą naukowcy.
-- mówi dr Christopher Hübel, jeden z badaczy.
Zrozumienie wpływu grupy krwi na przebieg choroby może pomóc w poznaniu mechanizmów jej rozwoju i określeniu nowych celów terapii.
Inna, szczególnie istotna informacja jest taka, że trzy z ważnych dla przebiegu choroby cząsteczek pośredniczą w oddziaływaniach między komórkamiodpornościowymi i nabłonkiem naczyń krwionośnych.
Wynik ten zgadza się z wcześniejszymi rezultatami, według których ściany naczyń mają kluczowe znaczenie dla COVID-19.