Kierownik Kliniki Chirurgii Naczyniowej, Ogólnej i Transplantacyjnej Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu prof. Dariusz Janczak we wtorek na konferencji prasowej ocenił, że ostateczne konsekwencje po przechorowaniu COVID-19 dopiero nas czekają.
- – powiedział prof. Janczak.
Dodał, że dotyczy to głównie chorób sercowo-naczyniowych, a lekarze obserwują znacznie zwiększenie m.in. ostrych niedokrwień serca czy zaawansowanego wykrzepienia tętnic.
– powiedział prof. Janczak.
Dodał, że zauważalny jest wzrost skali takich przypadków i z konsekwencjami pandemii COVID-19 trzeba się będzie jeszcze mierzyć dłużej, bo nasilenie schorzeń podstawowych z powodu przebytego zakażenia SARS-CoV-2 będzie nadal występować.
Chirurg poinformował, że w szpitalu stworzono specjalny oddział dla pacjentów zgłaszających się na ostry dyżur, którzy mimo zakażenia koronawirusem musieli być operowani w reżimie sanitarnym z powodu ostrego nasilenia swej choroby podstawowej.
Podał, że około 20 proc. testowanych chorych wymagających pilnej operacji jest zakażonych SARS-CoV-2. Stale na tym pooperacyjnym oddziale przebywa 10-12 pacjentów i zdaniem prof. Janczaka niewiele jest przesłanek ku temu, by ta liczba się zmniejszyła.