Koronawirus w USA

Reklama

Eksperci z prezydenckiego zespołu poinformowali podczas konferencji prasowej, że w ciągu ostatniego tygodnia średnia liczba nowych przypadków wzrosła w USA o 11 proc. Co więcej, w 24 stanach liczba przypadków wzrosła powyżej 10 proc.

Szef Centrów Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) Rochelle Walensky podkreśliła, że ok. 93 proc. przypadków Covid-19 zostało odnotowanych w hrabstwach o wskaźniku zaszczepienia poniżej 40 proc. Zients dodał, że niemal wszystkie zgony - ponad 99,5 proc. - i przypadki hospitalizacji wystąpiły wśród osób niezaszczepionych.

W czwartek analiza Uniwersytetu Georgetown w Waszyngtonie wskazała na pięć obszarów o niskiej liczbie zaszczepionych mieszkańców, które w największym stopniu są narażone na nowe fale zakażeń. Wszystkie znajdują się w stanach Południa, m.in. w Georgii, Alabamie, Luizjanie, Arkansas i Teksasie.

Niskie wskaźniki zaszczepienia w tych hrabstwach, połączone z wysokimi liczbami nowych przypadków i luźnymi obostrzeniami, które nie chronią osób niezaszczepionych, z pewnością doprowadzą do dalszych niepotrzebnych cierpień - powiedziała Walensky.

We wtorek prezydent USA Joe Biden zapowiedział, że władze federalne wyślą zespoły ekspertów, razem z potrzebnym sprzętem, tam gdzie będą pojawiać się ogniska zakażeń.

Jak zaznaczył Zients, szczególnie martwią niskie statystyki szczepień wśród młodszych osób, które często uważają, że nie są podatne na koronawirusa. Stwierdził, że jest to poczucie błędne, wskazując na badania sugerujące, że szerzący się wariant Delta częściej niż inne odmiany wywołuje ciężkie objawy. Jak dodał, dotarcie do tej grupy jest obecnie priorytetem administracji.