Dziennik Gazeta Prawana logo

"Wygląda, że jesteśmy po szczycie jesiennej fali epidemii"

19 stycznia 2021, 18:59
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Lekarz w maseczce
<p>Lekarz w maseczce</p>/shutterstock
Dane dotyczące nowych zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 idą w dobrym kierunku; wygląda na to, że jesteśmy po szczycie jesiennej fali epidemii - ocenił specjalista chorób zakaźnych dr hab. n. med. Ernest Kuchar. Dodał, że w szpitalu, w którym pracuje, jest wyraźnie mniej pacjentów niż kilka tygodni temu.

Badania potwierdziły 4835 nowych przypadków zakażenia koronawirusem, najwięcej w województwie mazowieckim i kujawsko-pomorskim. Zmarło 291 chorych – podało we wtorek, 19 stycznia, Ministerstwo Zdrowia. Resort w poniedziałek poinformował o 3271 nowych zakażeniach i 52 zgonach.

Tydzień temu we wtorek liczba nowych zakażeń wynosiła 5569, a w niedzielę 4622.

- - ocenił w rozmowie z PAP prof. Kuchar.

Dodał, że obserwuje on też znaczną poprawę sytuacji w szpitalu pediatrycznym WUM, w którym pracuje, bo pacjentów z zakażeniem koronawirusem SARS-CoV-12 poniżej 18. roku życia jest obecnie wyraźnie mniej niż kilka tygodni temu.

ZOBACZ AKTUALNĄ MAPĘ ZAKAŻEŃ>>>

- - stwierdził ekspert.

Dalszy rozwój epidemii w jego ocenie zależy od zachowań ludzi, bo te obecne, jak widać, pozwalają na spadki, ale pamiętać należy, że wiele sektorów życia jest zamkniętych.

Pytany o to, co doradziłby rządzącym, gdyby został zapytany, co robić w obliczu poprawiającej się sytuacji epidemicznej, wskazał, że wszelkie decyzje o ponownym otwieraniu wielu sektorów są bardzo trudne w aspekcie gospodarczym, etycznym i zdrowotnym.

dodał.

Zdaniem prof. Kuchara Polacy oswoili się z koronawirusem SARS-CoV-2. Kiedyś pacjenci przychodzili do lekarza z katarem, a teraz dzwonią z zapaleniem płuc. To może być jedna z przyczyn zbyt późnego trafiania do lekarzy części chorych, chociaż on sam na oddziale pediatrycznym nie obserwuje tendencji z odwlekaniem kontaktu z lekarzem.

- ocenił ekspert.

Pytany o spadek liczby nowych zakażeń na południu Polski i możliwą korelację z tym, że wiele osób tam już chorowało na COVID-19 uznał to za jedną z możliwych przyczyn spadków.

dodał prof. Kuchar.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj