Biorąc pod uwagę ogromny ruch ludności między Polską a Wielką Brytanią, bo przypomnę, że Polacy są tam najliczniejszą mniejszością narodową, nie ma żadnego powodu, żeby ten wirus nie był u nas we wrześniu, a mamy grudzień - podkreślił dr Kuchar.

Reklama

Na razie w kwestii VUI-202012/01, bo takie oznaczenie nadano nowej odmianie, więcej jest niewiadomych niż wiadomych, choć to, że rozprzestrzenia się szybciej niż dotychczasowa jest wysoce prawdopodobne.

To, że wirusy, w tym koronawirusy, nieustannie mutują, jest normalną rzeczą, więc sam fakt, że w wyniku tych mutacji powstała nowa odmiana nie jest niczym niespodziewanym. Zdarzyło się to już w przeszłości. Wirus, który obecnie dominuje na świecie, nie jest już tym samym, co ten, którego po raz pierwszy wykryto w chińskim mieście Wuhan. Mutacja D614G pojawiła się w Europie w lutym i stała się globalnie dominującą formą wirusa. Rozprzestrzenienie się innej, A222V, wiązane jest z letnimi wakacjami w Hiszpanii.

Tym, co powoduje, że VUI-202012/01 budzi zaniepokojenie, są trzy występujące czynniki: szybko zastępuje inne wersje wirusa, ma mutacje, które prawdopodobnie wpływają na ważną część wirusa, niektóre z tych mutacji, jak już wykazano w badaniach laboratoryjnych, zwiększają zdolność wirusa do zakażania komórek. To razem składa się na hipotezę, że nowa wersja wirusa łatwiej się rozprzestrzenia.

Szczepienia jak najszybciej

Szczepienia powinno się przeprowadzić jak najszybciej. Mamy do zaszczepienia 30 mln osób, każdy ma dostać 2 dawki. To mamy 60 mln wizyt szczepiennych. Nawet, jakbyśmy realizowali 1 mln tygodniowo, to trwałoby to ponad rok - zaznaczył dr Kuchar.

Nikt nie wie, jaka jest wydajność polskiej służby zdrowia. To jest dodatkowe zajęcie, które spada na już przeciążoną służbę zdrowia. To wszystko zależy od tego, czy rządzący będą na tyle odważni, żeby procedury szczepień maksymalnie uprościć. Proponujemy, żeby szczepili wszyscy, którzy mają kwalifikacje (...) Liczę na odwagę rządzących, którzy wezmą na państwo odpowiedzialność za organizację szczepień i jednocześnie zdecydują się na rewolucyjne wprost uproszczenie kwalifikacji do szczepień - dodał.