Prof. Ptaszyński przyznał, że w prognozowaniu na podstawie danych z ostatnich dni trzeba być bardzo ostrożnym, ale wyniki raportowane od czwartku dają sporo nadziei.
- dodał ekspert.
Kardiolog jest zwolennikiem racjonalności wszystkich działań mających powstrzymywać epidemię. Przypomina o innych chorobach, m.in. sercowo-naczyniowych, które były najczęstszą przyczyną zgonów Polaków przed okresem epidemii. Te schorzenia nie zniknęły i w ocenie eksperta konieczna jest duża dbałość o takich pacjentów.
- powiedział dr hab. n. med. Ptaszyński.
Przyznał, że zarówno społeczeństwo, jak i kadry medyczne są mocno zmęczone epidemią i trzeba to brać pod uwagę przy wprowadzaniu obostrzeń, bo zbyt mocne środki zaradcze mogą wywołać - jego zdaniem - efekt przeciwny do zamierzonego.
- ocenił ekspert.