Dr Rejewski jest ordynatorem Oddziału Internistyczno-Zakaźnego w Wojewódzkim Szpitalu Obserwacyjno-Zakaźnym w Bydgoszczy i wojewódzkim konsultantem w dziedzinie chorób zakaźnych.
- uważa dr Rajewski.
Ekspert podkreślił, że w tej sytuacji musiały zostać wprowadzone kolejne obostrzenia, tzw. hamulec.
ZOBACZ AKTUALNĄ MAPĘ ZAKAŻEŃ>>>
- - mówił.
Dr Rajewski odniósł się też do odbywających się w Polsce protestów. Podkreślił, że nie wnika w ich ideę, ale nie powinniśmy gromadzić się w dużych grupach w jednym miejscu, nawet jeśli dzieje się to w przestrzeni otwartej, na powietrzu. Zaznaczył, że w takich skupiskach trudno utrzymać dystans społeczny, a uczestnicy w ferworze emocji zsuwają maski z twarzy, wznoszą okrzyki.
Lekarz przyznał, że jakkolwiek młodzi ludzie w większości nie chorują lub chorują w sposób bezobjawowy i skąpoobjawowy, to często są nośnikiem zakażenia dla osób starszych z niedoborami odporności i chorobami przewlekłymi. Jednak zaznaczył, że coraz częściej zdarzają się zachorowania ludzi młodych, które mają ciężki przebieg, a nawet kończą się śmiercią.
- - podkreślił.
Zdaniem eksperta, epidemia dawno wymknęła się spod kontroli i trudno powiedzieć, czy obecnie wprowadzenie obostrzenia przyniosą pożądane skutki.
- wskazał dr Rajewski.
Zdaniem dr Rejewskiego, obecnie powinny być wprowadzone obostrzenia dla osób w wieku 65 plus, nie powinno to być zalecenie, ale obowiązek pozostania w domu przez dwa-cztery tygodnie.