- – powiedziała PAP dr Lidia Stopyra, ordynator Oddziału Chorób Infekcyjnych i Pediatrii w Szpitalu im. S. Żeromskiego w Krakowie.
Jak dodała, zachorowań przybywa i jest ich więcej niż myślimy, ponieważ – jak oceniła – mnóstwo ludzi nie robi testów, wielu z różnych względów udaje, że nie choruje.
Pytana o ministerialny pomysł utworzenia szpitali tymczasowych (polowych) w miastach wojewódzkich odpowiedziała: . Jej zdaniem do pracy w dodatkowo utworzonym szpitalu potrzeba by było wielu pracowników medycznych, a "bez personelu medycznego dodatkowy szpital to fikcja".
-– opisywała dr Stopyra i podkreśliła: Przed epidemią nie było personelu, teraz jest klęska. Wielu jest w kwarantannach z powodu ogniska koronawirusa w szkole lub przedszkolu ich dziecka. Personelu jest za mało na te miejsca, które są.
- – powiedziała.
Lekarka nawiązała do ministerialnego projektu ustawy o tzw. dobrym Samarytaninie. Projekt przewiduje m.in. dodatek w wysokości 100 proc. podstawowego wynagrodzenia płacony personelowi zaangażowanemu w walkę z COVID-19: lekarzom, pielęgniarkom, ratownikom medycznym. Tym, którzy skierowani będą na kwarantannę lub objęci izolacją, przysługiwać będzie pełna rekompensata wynagrodzenia w tym okresie.
- y – powiedziała ordynator w szpitalu Żeromskiego.