Wirusolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego, zapytany w sobotę w TVP Info o to, czy jego zdaniem pełna mobilizacja w jesiennej walce z COVID-19 i "ostre hamowanie" rozwoju epidemii nie nastąpiły zbyt późno, powiedział: .
Dopytywany, czy należało "ostro hamować" tydzień lub dwa wcześniej, odparł, że "może wystarczyło troszkę przyhamować dwa miesiące wcześniej".
- - podkreślił prof. Pyrć.
Na pytanie, kiedy widoczne będzie działanie wprowadzonych obostrzeń - w tym obowiązku zakrywania ust i nosa w całym kraju - odparł, że wiosną obserwowano to mniej więcej dwa tygodnie później.
- - powiedział, nawiązując do zróżnicowania restrykcji poprzez objęcie powiatów strefą żółtą lub czerwoną. - - dodał.
Prof. Pyrć wyraził też nadzieję, że wprowadzone restrykcje zapobiegną konieczności powtórzenia lockdownu.
Wirusolog, zapytany o kwestię szczepień na grypę, podkreślił, że szczepienia na grypę są teraz bardzo ważne. - - powiedział.
Jego zdaniem zapobiegnie to też przeciążeniu służby zdrowia. - podkreślił .
W sobotę odnotowano rekordowy przyrost zakażeń koronawirusem w Polsce. Ministerstwo Zdrowia podało, że badania laboratoryjne potwierdziły zakażenie u kolejnych 9622 osób. Zmarły 84 osoby, z których sześć chorowało tylko na wywołaną koronawirusem COVID-19. 78 osób miało choroby współistniejące. Resort zdrowia podał też, że w szpitalach przebywa 7612 chorych na COVID-19. 604 z nich podłączonych jest do respiratorów.