Dziennik Gazeta Prawana logo

Powstaje szczepionka na koronawirusa podawana do nosa. "Działa lepiej niż w zastrzyku"

25 sierpnia 2020, 07:20
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Szczepionka przeciwko koronawirusowi, Covid-19
<p>Szczepionka przeciwko koronawirusowi, Covid-19</p>/shutterstock
W badaniach na myszach naukowcy z przetestowali szczepionkę przeciw koronawirusowi, podawaną jednorazowo do nosa. W takiej postaci działa nawet lepiej, niż gdy zaaplikuje się ją w zastrzyku - twierdzą.

Zespół z Washington University School of Medicine w St. Louis na łamach prestiżowego pisma "Cell" opisał prowadzone na myszach testy nowego typu szczepionki przeciwko SARS-Cov2. W przeciwieństwie do innych, opracowywanych obecnie szczepionek, tę podaje się do nosa - czyli miejsca, które najczęściej jako pierwsze podlega zakażeniu.

Naukowcy ustalili, że tak podawana szczepionka, którą opracowali, wywołuje silną immunologiczną odpowiedź w całym organizmie. Szczególnie jednak skutecznie działała właśnie w nosie i układzie oddechowym. To zaś zapobiega zaatakowaniu reszty organizmu przez wirusa.

- - opowiada jeden z autorów publikacji, prof. Michael S. Diamond. - - dodaje.

W celu stworzenia szczepionki naukowcy wykorzystali słynne już białko spike, które pozwala wirusowi zakażać komórki. Badacze jednak nieco je zmienili - tak, aby było stabilniejsze i aby powodowało jeszcze silniejszą odpowiedź układu odpornościowego. Wbudowali je następnie w adenowirusa, który powoduje zwykłe przeziębienie. Wirus ten został jednak wcześniej unieszkodliwiony, aby nie mógł wywoływać choroby.

- - podkreśla jeden z naukowców prof. David T. Curiel.

- - zwraca uwagę badacz.

Naukowcy przypominają, że istnieje np. podawana do nosa szczepionka przeciwko grypie o nazwie FluMist. Jednak zawiera ona żywe, choć osłabione wirusy. To oznacza, że nie można jej podawać każdemu, w tym osobom z osłabioną odpornością, np. z powodu raka, HIV czy cukrzycy.

Nowa szczepionka przeciw COVID-19 nie zawiera aktywnych wirusów, zatem powinna być bezpieczniejsza.

Autorzy publikacji sprawdzili także działanie szczepionki podawanej domięśniowo w zastrzyku. Iniekcja także wywołała reakcję, która chroniła myszy przed zapaleniem płuc, ale nie zapobiegała infekcji w nosie i w płucach.

Taka szczepionka może złagodzić przebieg choroby, ale nie zablokuje całkowicie infekcji, ani nie zapobiegnie roznoszeniu wirusa przez chore osoby. Naukowcy zwracają uwagę, że mimo sukcesu, preparat sprawdzono dopiero na myszach. - - mówi prof. Diamond.

- - dodaje ekspert.

Więcej informacji TUTAJ.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj