Dziennik Gazeta Prawana logo

Szczepionka na koronawirusa. Ekspert: Rosja idzie drogą na skróty

15 sierpnia 2020, 08:29
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Szczepionka przeciwko koronawirusowi, Covid-19
<p>Szczepionka przeciwko koronawirusowi, Covid-19</p>/shutterstock
W światowym wyścigu o szczepionkę Rosja poszła drogą na skróty - ocenił w rozmowie z PAP dr hab. Piotr Rzymski. Jako bulwersujące ocenia fakt, że w Rosji planuje się szczepienia przeciw COVID-19, przy braku publicznych danych, jak tamta szczepionka działa..

O tym, że w Rosji zarejestrowano szczepionkę na koronawirusa, prezydent Rosji Władimir Putin poinformował we wtorek. Chodzi o preparat o nazwie Sputnik V, który podawany ma być w dwóch dawkach. Specyfik produkowany jest w centrum im. Nikołaja Gamelei, podległym ministerstwu zdrowia oraz przez firmę Binnofarm. Putin przekonywał, że szczeponka "działa dość skutecznie, wyrabia trwałą odporność i przeszła wszelkie niezbędne kontrole". Z kolei rosyjski minister zdrowia Michaił Muraszko zapowiedział, że rozpocznie się stopniowe wprowadzenie szczepionki do obiegu cywilnego. Jako pierwsi - być może już w sierpniu i wrześniu br. - szczepieni mają być lekarze i nauczyciele. Z kolei władze Moskwy wymieniły, że 1 stycznia 2021 r. preparat ma być wprowadzony do powszechnego wykorzystania.

Dr hab. Piotr Rzymski z Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu w rozmowie z PAP komentuje: . Dodaje, że Rosjanie wprawdzie prowadzą badania kliniczne preparatu, ale dostęp do wyników ma jedynie wąskie grono osób.

- komentuje.

Zwraca uwagę, że niewielka grupa osób wtajemniczonych w projekt zdecydowała, że szczepionka ma wejść do produkcji i być używana. - ocenia dr Rzymski.

Tłumaczy, że wyniki badań klinicznych - aby mogły być odpowiednio nadzorowane - powinny być opublikowane w recenzowanych czasopismach naukowych. Dzięki temu mogą być potem poddawane popublikacyjnej krytyce i oceniane przez osoby, które nie są związane z produkcją tej szczepionki - naukowców, ekspertów, immunologów.

Rozmówca PAP zwraca uwagę, że zarówno społeczność międzynarodowa, jak i Rosjanie - jako obywatele - powinni znać wyniki badań, nim specyfik trafi na rynek. - mówi naukowiec.

Dodaje, że tamte badania są też oficjalnie rejestrowane w bazach badań np. WHO. A to pozwala na monitorowanie tych badań - tak, by w proces ten nie były zaangażowane jedynie te osoby, które mają interes w tym, by preparat sprzedać, ale i osoby nadzorujące, instytucje, eksperci.

 - wymienia naukowiec.

Tłumaczy, że w badaniach klinicznych specyfik powinien być przetestowany na bardzo zróżnicowanych grupach osób.  - mówi.

- uważa naukowiec.

Jego zdaniem decyzja władz Rosji, by już wkrótce udostępnić szczepionkę - najpierw personelowi medycznemu, a potem obywatelom - jest pochopna. - mówi.

- mówi.

Jak mówi dr Rzymski, nie przypadkiem rosyjska szczepionka nazywa się Sputnik V. Naukowiec przypomina, że gdy w 1957 r. Związek Radziecki wystrzelił na orbitę Sputnika - pierwszego w historii satelitę Ziemi - było to wielkim zaskoczeniem dla Amerykanów. Wydarzenie to jednak rozpoczęło wyścig zbrojeń.  - komentuje dr Rzymski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj