Dziennik Gazeta Prawana logo

Drastycznie spadła liczba wizyt u lekarzy. A choroba przewlekła nie poczeka na koniec pandemii

21 lipca 2020, 14:36
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
wizyta u lekarza
<p>wizyta u lekarza</p>/shutterstock
W ostatnich miesiącach liczba wizyt u lekarzy rodzinnych czy lekarzy specjalistów drastycznie spadła. Pacjenci odwoływali zaplanowane wizyty w obawie przed ryzykiem zarażenia koronawirusem, czasami wybierali opcję teleporady. Część wizyt odwoływały same placówki, ponieważ z różnych powodów nie miały możliwości realizowania świadczeń. Dziś ten trend powoli się odwraca choć wciąż wielu pacjentów jest w stanie zawieszenia wcześniej podjętych terapii. Może mieć to katastrofalne skutki, szczególnie w przypadku chorób przewlekłych.

Jak wynika z obserwacji lekarzy, od chwili gdy ogłoszono stan pandemii koronawirusa, wielu pacjentów unika wizyt u lekarzy, nie wykonują oni zleconych badań, nie wykupują leków, bo to się wiąże z wizytą w aptece, bagatelizują sygnały, które wysyła im organizm. Część pacjentów w obawie przed ewentualnym zarażeniem ma poczucie, że ich choroba „poczeka” na koniec pandemii czy wakacji. Takie założenie jest niestety błędne, ale co ważniejsze może mieć katastrofalne dla zdrowia, a czasem i życia skutki. Znane są już przypadki kiedy pacjenci zostawali w domu z zawałem serca czy udarem, nie wzywając karetki, uznając to za „mniejsze zło” niż wizyta w szpitalu.

– podkreśla prof. Artur Mamcarz, kierownik III Kliniki Chorób Wewnętrznych i Kardiologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. - – dodaje prof. Mamcarz.

Choroby przewlekłe takie jak m.in. cukrzyca, nadciśnienie tętnicze, hipercholesterolemia czy hiperurykemia powinny być stale kontrolowane przez lekarzy prowadzących, ponieważ wiążą się z koniecznością systematycznej oceny efektywności prowadzonych terapii i wprowadzenia korekty kiedy jest ona niezbędna, aby uzyskać pożądany efekt. Tylko taki schemat postępowania i stała współpraca pacjenta z lekarzem znającym historię choroby pacjenta jest w stanie pomóc przeciwdziałać różnego rodzaju powikłaniom, które często towarzyszą chorobom przewlekłym.

Dziś wiele placówek ochrony zdrowia pracuje już normalnie, zachowując zasady reżimu sanitarnego są w stanie przyjąć pacjentów zarówno do lekarzy pierwszego kontaktu, jak również do specjalistów. Pacjentów jednak wciąż jest mało. Przekłada się to na czas oczekiwania na wizytę, który w wielu placówkach jest obecnie krótszy niż jeszcze przed pandemią. Tym bardziej warto wykorzystać ten czas na wizytę kontrolną u swojego lekarza prowadzącego.

Warto mieć też świadomość, że przychodnie czy placówki szpitalne są faktycznie miejscem zwiększonego ryzyka zachorowania na COVID-19, jednak nie powinno to determinować decyzji o przyjściu na wizytę kontrolną czy zgłoszenie się do lekarza w nagłych przypadkach, tym bardziej, że przy zachowaniu odpowiednich środków ostrożności i przestrzeganiu zasad reżimu sanitarnego możliwe jest uchronienie się przed zakażeniem koronawirusem. Obecnie trudno powiedzieć jak długo potrwa stan pandemii, wiadomo jednak, że choroby przewlekłe nie poczekają na jej koniec, dlatego o swoje zdrowie warto zadbać już dziś.

Źródło informacji: Enees

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj