Dziennik Gazeta Prawana logo

Ekspert: COVID-19 może powodować przyspieszenie rytmu serca u osób z arytmią

28 czerwca 2020, 12:02
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Mężczyzna trzyma się za serce
<p>Mężczyzna trzyma się za serce</p>/Shutterstock
Zaburzenia rytmu serca raczej nie zwiększają ryzyka COVID-19, jednak w razie zakażenia koronawirusem i rozwinięcia się tej choroby może dojść do przyspieszenia rytmu serca i migotania przedsionków – ostrzega prof. Marcin Grabowski z PTK. Apeluje, żeby w razie pogorszenia stanu zdrowia jak najszybciej skontaktować się lekarzem.

Eksperci Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego (PTK) opracowali poradnik, w którym zawarli odpowiedzi na pytania najczęściej zadawane przez pacjentów kardiologicznych (dostępny na stronie: https://ptkardio.pl/covid_19_i_choroby_serca/qa). Ta grupa chorych jest szczególnie narażona na powikłania COVID-19.

wyjaśnia w informacji przesłanej PAP prof. Marcin Grabowski, rzecznik Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

Leczenie tych chorych jest trudniejsze, ponieważ leki przeciwmalaryczne i niektóre antybiotyki mogą powodować zaburzenia rytmu serca. - – tłumaczy prof. Marcin Grabowski.

Wielu pacjentów ze zdiagnozowanymi arytmiami ma wątpliwości, co robić, gdy pomimo przyjmowanej zaleconej terapii pojawią się u nich objawy, takie jak nasilony lub nierównomierny rytm serca albo kołatania, powodujące złe samopoczucie.

Prof. Grabowski podkreśla, że każdy pacjent może mieć niezależne od COVID-19 objawy sercowe zagrażające życiu. Oczywiście, dotyczy to szczególnie osób z chorobami sercowo-naczyniowymi. Opóźnienie w leczeniu może doprowadzić do wystąpienia poważnych powikłań.

– przekonuje prof. Marcin Grabowski.

Bardzo ważne jest – apeluje - żeby nie przerywać zleconej przez lekarza terapii i nie odstawiać leków. Zdaniem specjalisty kontynuowanie leczenia jest konieczne zarówno ze względu na chorobę serca, jak i na ryzyko poważnego przebiegu choroby COVID-19. Można skorzystać z telekonsultacji i uzyskać e-receptę, którą bez kłopotu można zrealizować w aptece.

Część chorych ma odroczoną hospitalizację lub zabieg kardiologiczny z powodu pandemii i czeka na wyznaczenie nowego terminu. Szpitale na ogół starają się nadrobić zaległości i podają nowe terminy, jednak niektórzy chorzy nie mogą już dłużej czekać z powodu nasilenia dolegliwości.

Prof. Grabowski doradza, żeby w takiej sytuacji jak najszybciej skontaktować się z placówką medyczną lub lekarzem prowadzącym. Dotyczy to szczególnie tych, którzy czekają na planową diagnostykę kardiologiczną lub takie zabiegi jak koronarografia, angioplastyka wieńcowa, wszczepienie stymulatora czy kardiowertera-defibrylatora serca i ablacja.

– zapewnia prof. Marcin Grabowski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj