Z danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) wynika, że na ponad 182 tys. zakażeń koranawirusem SARS-CoV-2 na świecie, ponad 78,1 tys. osób zostało wyleczonych, a ponad 7,3 tys. zmarło. Z kolei Główny Inspektor Sanitarny Jarosław Pinkas poinformował, że w Polsce "mamy 13 ozdrowieńców".
Prof. Adam Antczak, kierownik Kliniki Pulmonologii Ogólnej i Onkologicznej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi oraz przewodniczący Rady Naukowej Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Grypy tłumaczy, że tzw. ozdrowieńcy to osoby, które przede wszystkim nie mają już objawów choroby Covid-19. – dodaje.
Lekarz Jakub Kosikowski, były przewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL na Twitterze zwraca uwagę, że według Światowej Organizacji Zdrowia, za wyleczonych z Covid-19 uznaje się pacjentów, którzy nie mają już objawów, ale oprócz tego dwoma testami wykonanymi w odstępie co najmniej 24 godzin potwierdzono, że nie mają także koronawirusa.
– tłumaczy prof. Antczak.
Tymczasem do niedawna procedury w Polsce były takie, że pacjenci, którzy mieli potwierdzone zakażenie koronawirusem byli zatrzymywani w szpitalu niezależnie od stanu zdrowia. – podkreśla prof. Antczak.
Specjalista podkreśla, że ostatnio procedury się zmieniły i do szpitala przyjmowane są jedynie te osoby, u których rozwinęło się już zapalenie płuc. – dodał.
To się jednak może zmienić, gdy będzie coraz więcej zachorowań. podkreśla prof. Antczak - dodaje.
Specjalista zwraca uwagę, że opieki szpitalnej i leczenia wymagają także inni pacjenci, nie można przestawić całej opieki medycznej na jedną tylko chorobę.- dodaje.
Zdaniem specjalisty, obciążenie służby zdrowia w naszym kraju już jest bardzo duże. Na dodatek wciąż trwa sezon grypy. Liczba zachorowań na grypę i zakażenia grypopodobne nadal jest spora - na poziomie 211 tys. przypadków tygodniowo. Nie jest to zaskoczeniem, bo na luty i marzec często przypada szczyt zachorowań na te infekcje.
– podkreśla prof. Antczak.