- dodała Czaplińska.
Zakopiańskie pogotowie ratunkowe podczas ferii wyjeżdżało ponad tysiąc razy. Wśród osób kontuzjowanych na stokach narciarskich były osoby z bardzo poważnymi urazami. Wśród najciężej rannych byli turyści, którzy ulegli wypadkom w Tatrach oraz na stokach narciarskich.
Jedną z najciężej rannych podczas ferii była 9-letnia dziewczynka, która w trakcie jazdy na tak zwanym jabłuszku przy stoku narciarskim zadzierzgnęła się na siatce okalającej wyciąg i doznała rozległego urazu aksonalnego (mogącego skutkować zaburzeniami pamięci - PAP) mózgu. Nieprzytomna została przewieziona do szpitala specjalistycznego w Krakowie - Prokocimiu. Ciężko ranny został też 40-letni turysta, który spadł podczas wchodzenia na najwyższy szczyt w Polsce - Rysy - doznając ciężkiego urazu nogi i amputacji stopy.
Również ciężki przypadek dotyczył 18-letniego snowboardzisty, który na pokładzie śmigłowca ratowniczego TOPR trafił do zakopiańskiego szpitala prosto z jednego ze stoków narciarskich na Słowacji. Mężczyzna doznał rozległych urazów twarzoczaszki oraz stłuczenia klatki piersiowej i jamy brzusznej.
- mówiła lekarz kierujący zakopiańskim oddziałem ratunkowym, Krystyna Kmita-Żukrowska.(PAP)
W piątek dobiega końca ostatni feryjny turnus. W poniedziałek do szkół wracają uczniowie z województw: dolnośląskiego, mazowieckiego, opolskiego i zachodniopomorskiego. Dwutygodniową przerwę w nauce mieli jako ostatni w kraju.