– wymienił możliwe scenariusze rozwoju wypadków prof. Horban. Dodał, że w tym ostatnim przypadku będziemy wtedy mówili o pandemii.
Według niego prawdopodobieństwo wystąpienia powyższych trzech scenariuszy nie jest równe.
– powiedział.
Dodał też, że wirus "pasażowany", czyli przekazywany z człowieka na człowieka, może złagodnieć lub – co jest mniej prawdopodobne – może stać się bardziej zjadliwy. Jednocześnie uspokoił, że ryzyko wybuchu epidemii w Polsce jest w tej chwili niewielkie, choć oczywiście nie można tego wykluczyć.
Ponadto profesor zaznaczył, że w polskich laboratoriach trwają prace nad testami diagnostycznymi dla koronawirusa 2019-nCoV. Są one zaawansowane. Zapewnił, że testy przygotowywane przez laboratorium Wojewódzkiego Szpitala Zakaźnego w Warszawie powinny być gotowe w ciągu kilku dni.
– wytłumaczył.
Jego zdaniem obecna sytuacja wygląda tak, że epidemia jest ograniczona do Wuhanu i okolic, a realnym zagrożeniem są osoby, które zetknęły się z tym wirusem w Wuhanie.
– zapewnił.
- – wyjaśnił.
Epidemia wywołującego zapalenie płuc koronawirusa, która wybuchła w grudniu w Wuhanie w środkowych Chinach, zabiła już – jak wynika z czwartkowych szacunków chińskiej państwowej komisji zdrowia – w tym kraju co najmniej 170 osób, a u ponad 8,1 tys. wykryto zakażenie.
Aby powstrzymać rozwój epidemii, chińskie władze praktycznie odcięły od świata Wuhan i wiele okolicznych miast w prowincji Hubei. Przypadki zarażonych osób zanotowano w kilkunastu innych krajach, w tym we Francji, Niemczech i w Finlandii.