Dziennik Gazeta Prawana logo

Stres widoczny… w jamie ustnej? Sprawdź, czego nie wiedziałeś o aftach

7 listopada 2019, 22:09
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Kobieta ogląda w lustrze swoje zęby
Kobieta ogląda w lustrze swoje zęby/Shutterstock
Stres, przepracowanie, nadmiar obowiązków – kto z nas tego nie zna? Ciągle w biegu, wiecznie na najwyższych obrotach. Taki styl życia bez wątpienia może negatywnie odbić się na naszym zdrowiu. Niektóre objawy stresu mogą naprawdę nas zaskoczyć, np. te, które widać… w jamie ustnej. Czy to możliwe? Tak, stomatolog potrafi wyczytać więcej niż nam się wydaje. Starte zęby, afty czy suchość w jamie ustnej – to wszystko może być konsekwencją nadmiernego stresu.

tłumaczy Paulina Mikołajczyk, psycholog z Centrum Medycznego Damiana.

Afty? Ale jak to się ma do stresu?

Stres osłabia nasz organizm i sprawa, że staje się on bardziej podatny na infekcje czy powstawanie stanów zapalnych. Właśnie dlatego występowanie aft może korelować z prowadzonym stylem życia, pełnym napięć. Co jeszcze przyczynia się do ich powstawania? Zazwyczaj poza stresem i przemęczeniem powodem są niedobory żelaza, kwasu foliowego czy witamin z grupy B, infekcje bakteryjne, wirusowe, przebyta antybiotykoterapia czy niewłaściwa dieta uboga w składniki odżywcze.

- mówi lek. dent. Paula Sztejna z Medicover Stomatologia Wołoska.

Etiologia powstawania aft nie jest do końca znana. To sprawia, że leczenie bywa trudne. Jeśli w naszej jamie ustnej pojawiają się takie nadżerki, najlepiej zasięgnąć porady specjalisty – stomatologa, który oceni stan jamy ustnej i ustali po przeprowadzeniu wywiadu i badania z pacjentem przyczynę występowania tego problemu. Gdy afty dokuczają nam rzadko, czyli 1-2 razy do roku, zazwyczaj wystarczy miejscowe stosowanie leków przeciwzapalnych i znieczulających.

- tłumaczy lek. dent. Paula Sztejna.

Bóle głowy – czy powodem może być bruksizm?

Jednak afty to nie jedyna dolegliwość, która pojawia się pod wpływem stresu. Coraz częściej – nawet wśród 20% społeczeństwa – występuje problem bruksizmu, czyli nocnego zgrzytania zębami.

Bruksizm traktuje się obecnie jako jedną z chorób cywilizacyjnych. Możemy o tym nie wiedzieć, ale w nocy, z reguły w wyniku stresu czy przemęczenia doświadczanego w dzień, wiele osób zgrzyta i zaciska zęby. To powoduje ścieranie powierzchni kontaktujących się zębów, a z czasem doprowadza nawet do pękania szkliwa. Niestety objawy tej choroby często są bagatelizowane, utożsamiane ze zmęczeniem, gorszym dniem. Do najczęstszych zalicza się: uporczywe napięciowe bóle głowy i gałek ocznych (przypominające ataki migreny), problemy z żuciem, bóle stawów skroniowo-żuchwowych, karku, pleców, barków, szczęki oraz szumy uszne czy nawet problemy podczas spożywania posiłków. W dodatku nocne zgrzytanie zębami nie pozwala nam odpowiednio wypocząć podczas snu, dlatego w ciągu dnia jesteśmy senni, nerwowi czy mamy trudności z koncentracją.

Kompleksowe leczenie bruksizmu – postaw na specjalistów

Lekarz prowadzący – stomatolog. Podczas pierwszej wizyty specjalista przeprowadzi z nami wywiad lekarski i sprawdzi stan naszych zębów. Jeżeli zauważy starte zęby (lub inne objawy świadczące o bruksizmie), skieruje nas do kolejnych specjalistów.
Protetyk – zadaniem tego specjalisty jest ustalenie planu leczenia często obejmujące przebudowę zgryzu wraz z odtworzeniem starych powierzchni zębów, a nawet wykonanie odpowiedniej szyny, która pozwoli odciążyć nasze stawy i ustabilizować wyniki leczenia.
Specjalista ds. relacji emocjonalnych – to niezwykle ważny element leczenia. Stres jest bowiem jednym z najważniejszych przyczyn bruksizmu, dlatego „rozładowanie emocji” to najlepsza droga do pokonania bruksizmu.
Fizjoterapeuta – rola fizjoterapeuty polega na wykorzystaniu technik masażu, które rozluźniają mięśnie głowy i szyi pacjenta i zmniejsza ich napięcie.
Logopeda – bruksizm może również wpływać na występowanie wad wymowy, dlatego tak istotna jest konsultacja z logopedą, w celu zdiagnozowania ewentualnych problemów.

Choć stresu nie wyeliminujemy w pełni z naszego życia to warto wiedzieć jak sobie z nim radzić. Jeśli nauczymy się panować nad emocjami, z pewnością uda nam się ograniczyć jego negatywne skutki. Ważne jest, aby w ciągu dnia znaleźć choć kilkanaście minut na relaks. Dobrze sprawdza się też regularna aktywność fizyczna. W ten sposób pozbywamy się napięć, a także dotleniamy nasze mięśnie i „oczyszczamy” głowę skupiając się na wysiłku – a to na pewno korzystnie wpłynie zarówno na naszą kondycję fizyczną, jak i psychiczną.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Materiały prasowe
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj