W badaniu wzięło udział 12 osób chorych na depresję, u których inne formy leczenia – farmakologiczne i terapia – nie przynosiły efektów. Wolontariusze od lat, jeden nawet od 30, borykali się z chorobą. Wydawało się, że nie ma dla nich żadnego ratunku. Tymczasem okazało się, że zaledwie po trzech miesiącach przyjmowania psylocybiny pięciu pacjentów nie miało żadnych objawów depresji – informują naukowcy z Imperial College London na łamach pisma „The Lancet Psychiatry”.

Reklama

Eksperyment polegał między innymi na przyjmowaniu psylocybiny, która działa podobnie jak serotonina. Pacjenci trwali w stanie odprężenia około sześć godzin. Towarzyszyła im muzyka klasyczna, a po wszystkim otrzymywali wsparcie psychologiczne.

Badacze zaznaczają, że mimo obiecujących wyników badań, trzeba zachować ostrożność. Zapowiadają kolejne eksperymenty, w czasie których sprawdzą m.in. jak długo trwają dobroczynne efekty przyjmowania psylocybiny oraz czy nie ma ona właściwości uzależniających.

Zdrowie dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>